Stilwell był utalentowanym lingwistą, ale słabym politykiem i jeszcze gorszym wojskowym – zrozumiem argumentację twierdzącą, że był jednak gorszym politykiem niż wojskowym. Chociaż spędził w Chinach tyle lat i opanował język w piśmie i mowie na poziomie, którego mogę szczerze pozazdrościć, to chyba niewiele zrozumiał z otaczającej go rzeczywistości.