Każdy, kto spędził w Chinach lub jakimkolwiek innym azjatyckim kraju nawet niedługi okres, musiał się spotkać – powiedzmy to w ten sposób – twórczym tłumaczeniem na angielski rożnych terminów, sloganów lub nazw. Wychodząc na zewnątrz nie można być pewnym, skąd padnie żart.
Znam takich, którzy uważają, że nie jest to efekt braku zdolności językowych, a działanie celowe. Ma chodzić o skonfundowanie obcych. Pokazanie, że nie jesteśmy tacy niebezpieczni, jak to mówią w CNN.

[…] Chinglish jest czymś, co się pierwsze rzuca się w oczy przyjeżdżającym do ChRL. Przekręcone i często niełatwe do zrozumienia napisy w języku, który na pierwszy rzut okaz robi wrażenie, że mamy do czynienia z angielskim, atakują nasze zmysły już na lotnisku. […]
PolubieniePolubienie