Każdy, kto spędził w Chinach lub jakimkolwiek innym azjatyckim kraju nawet niedługi okres, musiał się spotkać – powiedzmy to w ten sposób – twórczym tłumaczeniem na angielski rożnych terminów, sloganów  lub nazw. Wychodząc na zewnątrz nie można być pewnym, skąd padnie żart.

Znam takich, którzy uważają, że nie jest to efekt braku zdolności językowych, a działanie celowe. Ma chodzić o skonfundowanie obcych. Pokazanie, że nie jesteśmy tacy niebezpieczni, jak to mówią w CNN.

Opublikował/a Michał Bogusz

One Comment

  1. […] Chinglish jest czymś, co się pierwsze rzuca się w oczy przyjeżdżającym do ChRL. Przekręcone i często niełatwe do zrozumienia napisy w języku, który na pierwszy rzut okaz robi wrażenie, że mamy do czynienia z angielskim, atakują nasze zmysły już na lotnisku. […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.