Marines_of_the_People's_Liberation_Army_(Navy)

Od jakiegoś czasu nurtuje mnie pytanie: czy Partia nadal kontroluje armię?

ALW została powołana jako armia partyjna i do dnia dzisiejszego podlega Partii, a nie strukturom państwowym. Co prawda utworzono Centralną Komisję Wojskową (państwową), ale w rzeczywistości jest konstytucyjna fasada dająca umocowanie ustrojowe Centralnej Komisji Wojskowej (CKW) Komitetu Centralnego KPCh.

Od samego początku KPCh kontrolowała armię bardzo ściśle, ale – moim zdaniem – można wyznaczyć kilka etapów, które umożliwiły ALW emancypację.

Najpierw Rewolucja Kulturalna zmiotła struktury partyjne i Mao musiał wezwać armie do wypełnienia luki, co równocześnie po raz pierwszy pozwoliło wojskowym odegrać samodzielną rolę. Pokłosiem była afera Lin Biao, która – poza ambicjami osobistymi – była efektem strachu Mao przed wojskiem.

Potem armia umożliwiła obalenie „bandy czworga” i ostatecznie poparła Deng Xiaoping w drodze do władzy (legendarne było guanxi Denga wśród generalicji). Deng skaptował wojskowych na stronę reform umożliwiając wojsku partycypację w zyskach z przemian gospodarczych (armia miała w latach 80. prawo prowadzić własne przedsiębiorstwa) i pokazał, że celem przemian będzie budowa silnej armii (wojna z Wietnamem z 1979 roku odsłoniła słabość ALW).

Wreszcie „ludowe” wojsko stanęło po stronie władzy w 1989 roku i zdławiło ludowy protest na placu Tiananmen.

Od samego początku, kiedy Zhou Enlai rzucił hasło „czterech modernizacji”, które legły u podstaw reform, to unowocześnienie armii miało być ostatecznym celem przemian. Przynajmniej tak to przedstawiono generałom.

W ten sposób wojskowi na przestrzeni lat uzyskali w ChRL autonomię i narzędzia działania.

Kilka miesięcy temu w czasie incydentu na wodach wokół wysp Senkaku  tylko zimna krew japońskich dowódców nie doprowadziła do wybuchu walk w momencie, kiedy chińska marynarka nacelowała swoje rakiety na ich jednostki. Zgodnie z prawem międzynarodowym jest to akt wrogi, równoważny z atakiem i usprawiedliwiający odpowiedź ogniem.

Nikt w chińskiej marynarce nie poniósł żadnych konsekwencji. Może to oznaczać, że wojskowi działali na polecenie władz. Jest jednak to mało logiczne, ponieważ Partia starała się unikać wszelkich zaburzeń w okresie transferu władzy. Bardziej prawdopodobne jest, że cywilne władze partyjne nie mają wystarczającej siły by ukarać wojskowych.

Xi Jinping za to mówił o potrzebie wsparcia sił obronnych, ale nastąpiło to już po incydencie i raczej należy odczytać jako akceptacje faktów dokonanych przez wojsko, a nie przywództwo.

Nie wiadomo, czy to pies jeszcze merda ogonem, czy może już ogon merda psem.

W CKW poza Xi, który jest przewodniczącym, zasiadają teraz sami wojskowi. Wcześniej oprócz przewodniczącego, którym był Hu Jintao, był jeszcze drugi cywil  (Xi przygotowujący się do roli następcy). Xi, jak i Hu, nie ma żadnego doświadczenia wojskowego.

Co prawda, oficjalna propaganda twierdzi, że dzięki swojemu ojcu, który był blisko związany z wojskowymi, Xi posiada odpowiednie kompetencje. Równie dobrze można jednak powiedzieć, że ktoś, kto lubi filmy wojenne będzie drugim Napoleonem. Zresztą, koneksje ojca mogły pomóc Xi zdobyć poparcie armii w drodze do władzy. Nie oznacza to jednak, że pomoc wojskowych była „za darmo”.

Dochodzi do niebezpiecznego połączenia. (1) Armia chroni władzę Partii. (2) Równocześnie ma wpływ na selekcję liderów. (3) Nacjonalizm staje się ersatzem legitymizacji władzy, a armia jest ostatecznym ucieleśnieniem dumy narodowej.

W takiej sytuacji armia może prowadzić własną grę eskalując napięcie na granicach zarówno z Japonią, jak i Indiami, czyli dwoma potencjalnymi konkurentami w Azji Wschodniej. Na podgrzewaniu nastrojów nacjonalistycznych to wojskowi zyskują najwięcej.

W ten sposób ChRL odtwarza odwieczny schemat wyznaczony przez historię starożytnego Rzymu, a w XX wieku powtórzony przez Japonię przed II wojną światową. To ironia historii, ale dzisiejsza ChRL zaczyna przypominać Japonię po I wojnie światowej. Szybki rozwój gospodarczy, który zaczyna okazywać oznaki wyczerpania swojej formuły. Nacjonalizm jako „proteza” legitymizacji władzy. Trudność ze znalezieniem swojego miejsca na arenie międzynarodowej – dysonans między własnymi oczekiwaniami, a tym co inni są nam gotowi przyznać. Rosnąca rola armii. Nie oznacza to jeszcze, że ChRL musi powtórzyć ten schemat aż do bolesnego końca.

Zależy to od wielu czynników wewnętrznych, jak i zewnętrznych. Czy Partia będzie potrafiła przeprowadzić poważne reformy strukturalne, włącznie ze zmianami politycznymi, ale przede wszystkim gospodarczymi? Czy będzie zdolna do ograniczenia roli armii? Czy sytuacja międzynarodowa pozwoli na to?

Opublikował/a Michał Bogusz

One Comment

  1. […] liderzy obydwu stron nie zdecydują się na wprowadzenie skutecznych przeciwstrategii, to zdolności do kontroli zaistniałego konfliktu będą bardzo […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.