China Japan Okinawa Questioned

Wygląda na to, że Pekin zdecydował się dalej rozgrywać kartę nacjonalistyczną. New York Times donosi, iż grupa chińskich naukowców, analityków i wojskowych zebrana w hali sportowej Uniwersytetu Ludowego (moja Alma mater) wezwała do „odzyskania” Okinawy.

Co prawda, prawie natychmiast Reuters doniósł, że oficjalne czynniki odcięły się od żądań, ale nie jest to pierwszy raz, kiedy Pekin wysługuje się rękoma „grupy oburzonych obywateli”. Cała sprawa wpisuje się w szereg ruchów ChRL opisanych przez New York Times dążących do eskalacji konfliktu z Japonią.

Wydaje się, że Pekin zdecydował się przyjąć strategię negocjacyjną w sprawie wysp Senkaku/Diaoyu (znajdujących się 250 mil morskich na zachód od Okinawy) znaną z chińskiego bazaru: zażądać absurdalnej ceny, a to co wtedy wynegocjujemy i tak będzie sukcesem. W polityce to jednak nie zawsze tak działa.

Okinawa jest bezspornie japońską wyspą. Zamieszkuje ją 1,3 miliona japońskich obywateli. Stacjonuje tam też ponad 27 tysięcy amerykańskich żołnierzy.

Prawdą jest, że cały archipelag wysp Ryukyu charakteryzuje się pewną odmiennością od pozostałych Wysp Japońskich, ale także Hokkaido różni się znacząco. Chińskie pretensje do Ryukyu są jednak absurdalne.

Pomijając bierzącą strategię negocjacyjną, to długofalowym celem ChRL jest zdobycie lub chociaż neutralizacja całego łańcucha wysp zamykających chińskie wybrzeże od Pacyfiku.

Ze strategicznego punktu widzenia Chiny są izolowane. Na północy i wschodzie znajdują się ogromne przestrzenie o słabym zaludnieniu i praktycznie nieistniejącej infrastrukturze komunikacyjnej. Szereg łańcuchów górskich i tropikalnych dżungli odcinają kraj od południa. Od strony granicy morskiej – od Wysp Japońskich, przez Filipiny i Indonezję, aż do Półwyspu Malajaskiego – ChRL jest izolowana od otwartego morza przez kraje – najdelikatniej mówiąc – podejrzliwe co do jej intencji.

Moim zdaniem rządzący w Pekinie popełniają błąd występując już teraz. ChRL nie jest tak silna, jak im się wydaje. Pozycja Stanów Zjednoczonych w Azji Wschodniej jest lepsza niż sądzą, a ich zdolności do uśpienia podejrzliwości sąsiadów są praktycznie nieistniejące. Cała sprawa tylko sprawi, że sprzeciw wobec – nawet pokojowego – wzrostu ChRL będzie w regionie tylko narastał.

AP Photo/Kin Cheung

Opublikował/a Michał Bogusz

One Comment

  1. […] że ktoś przedobrzył (Hawaje?!), ale ponieważ wcześniej w mediach ChRL pojawiły się już głosy wzywające do „wyzwolenia” Okinawy, to twórcy żartu (?) musieli rzeczywiście pójść dalej na wschód, a tam już tylko linia […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.