Policjanci namawiają do wstania człowieka, który przyjechał do Pekinu złożyć petycję i próbuje ściągnąć na siebie uwagę gapiów i dziennikarzy.

Policjanci namawiają do wstania człowieka, który przyjechał do Pekinu złożyć petycję i próbuje ściągnąć na siebie uwagę gapiów i dziennikarzy (Reuters).

Pisałem już jakiś czas temu o tym, jak Chińczycy wykorzystują możliwość składania petycji online do Białego Domu aby zwrócić uwagę na swoje problemy z niesprawiedliwością lokalnych władz. Sprawa jest bardzo niewygodna dla chińskich władz, dlatego postanowiły one udostępnić Chińczykom własny portal dla składania petycji i skarg.

Ruszył on wczoraj i od razu się zawiesił.

Podejrzliwi, których w ChRL nie brakuje, uznali, że Pekin z premedytacją stworzyły stronę na serwerze, który nie będzie mógł obsłużyć wszystkich zainteresowanych. Co ma świadczyć o nieszczerości władz centralnych, które są adresatem skarg.

Składanie petycji (上訪 shangfang) jest współczesną formą starożytnego systemu. Zgodnie z dawno ustalonym zwyczajem pokrzywdzeni ludzie, mieli prawo przybyć do stolicy i złożyć na dworze cesarskim petycję na niesprawiedliwość, która ich spotkała. Sposób, w jaki cesarz, który był adresatem wszystkich zażaleń, traktował skargi, często decydował o odbiorze społecznym jego władzy.

W stolicy żyje dobry car/sekretarz/premier, który nie wie po prostu, jak źli urzędnicy w na prowincji traktują lud. Oczywiście źli urzędnicy starają się przeszkodzić dobrym ludziom w dotarciu do cesarza.

Dzisiaj jest podobnie. Pekin udaje, że nie wie, iż wielu ludzi próbujących złożyć petycje jest porywanych i bezprawnie więzionych. Nie jedna osoba została wyciągnięta prosto z kolejki do biura skarg przez agentów policji przysłanych z rodzimych prowincji.

Cesarz może udawać dobrego tylko tak długo, jak nie musi reagować na petycje, więc lepiej, żeby żadna petycja nie dotarła.

Z nowym serwisem wiąże się jeszcze jedna kwestia. Centralna Komisja ds. Dyscypliny i Inspekcji, która jest dzisiaj adresatem skarg, zazwyczaj przekazuje je władzom lokalnym do rozwiązania, czyli w rzeczywistości wystawia skarżących się obywateli tym, na których ci donoszą. Portal internetowy, na którym trzeba się zarejestrować podając swoje dane osobowe tylko ułatwi sprawę.

Są jednak tacy, którzy widzą w tym przejaw skuteczności opinii publicznej. Wierzą oni, że może jeszcze nie dziś, ale z czasem uda się wymusić na władzach skuteczniejsze działania.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s