Google_China_cartoon

Google rozpoczął szyfrowanie zapytań i wyników wyszukiwań w swojej wyszukiwarce internetowej na terenie ChRL. Uniemożliwia to w praktyce stosowanie wybiórczej cenzury przez władze w Pekinie. Oczywiście wciąż moga one zablokować dostęp do Google w ogóle, ale jest trudniejsze ze względów politycznych.

Zgodnie z zapowiedziami Google ChRL jest tylko pierwszym krajem, gdzie wprowadzono szyfrowane połączenie z przeglądarką. Docelowo będzie ono implementowane globalnie i będzie dotyczyć wszystkich usług Google. Jest to krok mający zwiększyć bezpieczeństwo użytkowników i utrudnić szpiegowanie przez organizacje przestępcze, hackerów, ale też policję i służby specjalne.

Oczywiście służby specjalne będą zdolne do przełamani szyfrowania w indywidualnych przypadkach, kiedy już będą znały swój cel. Powszechne szyfrowanie usług Google (a chyba inni będą musieli szybko wprowadzić podobne działania inaczej stracą i tak nie duży udział w światowym rynku) uniemożliwi rutynowe i masowe przeszukiwanie sieci oraz naszej w nich aktywności. Jeżeli Google wprowadzi je rzeczywiście także w krajach zachodnich.

Co ciekawe najmniejszy wpływ ruch Google będzie miało na działanie chińskiej cenzury, ponieważ dominującą w ChRL przeglądarką internetową jest rodzima Baidu. Z drugiej strony pewność zachowania anonimowości może być tym, co przeciągnie chińskich internautów do Google.

Inne kraje cenzurujące Internet jak Arabia Saudyjska, Iran, Wietnam, czy ostatnio Turcja będą jednak postawione przed dylematem, albo pogodzą się z utratą możliwości filtrowania treści, albo będą musiały wyłączyć dostęp do Google w ogóle. Mniejsi gracze na rynku oczywiście będą kuszeni możliwością zajęcia miejsca Google w takich krajach, ale ceną będzie utrata wiarygodności w skali globalnej.

Decyzja Google przyszła pare dni po wystąpieniu Edwarda Snowdena, który w transmisji wideo na SXSW wezwał firmy internetowe do wprowadzenia i zwiększenia użycia szyfrowania jako jedynej metody zwiększającej prywatność oraz bezpieczeństwo w Internecie.

Opublikował/a Michał Bogusz

One Comment

  1. […] z powrotem. ChRL straciła prestiżowo dużo po wycofaniu się Google w 2010 roku, jak i w wyniku pozycjonowania się firmy jako obrońcy wolności informacji w Internecie. Google także podjeła kilka decyzji, które […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.