india-china-border_thumb

W tym roku pisałem już wielokrotnie o złożonych relacjach ChRL z Indiami zwłaszcza po wyborze na premiera Narendry Modi. Czas na kolejną odsłonę tego dramatu w wielu aktach.

Pekin wyraził w środę swoje zaniepokojenie planami New Delhi wybudowania drogi wzdłuż wschodniego odcinka granicy z ChRL oraz oświadczył, iż ma nadzieję, iż Indie nie będą „dalej komplikować zaognionej różnicy zdań”.

Obydwie strony odbyły od zawieszenia broni po wojnie z 1962 roku już 17 rund rozmów na temat uregulowania sporu granicznego i przeprowadzenia demarkacji w terenie. Sprawa jest jednak równie daleka od rozwiązania, jak pięćdziesiąt lat temu i wciąż co chwila dochodzi do utarczek na granicy, całe szczęście do tej pory głównie ustnych.

Jeszcze we wrześniu Indie ogłosiły plan budowy infrastruktury drogowej i wojskowej w Arunachal Pradesh. Według planistów aby zapewnić dostęp do najbardziej odizolowanego, stu kilometrowego odcina granicy Indie będą musiały wybudować w sumie sześć tysięcy kilometrów nowych dróg. Reuters przygotował dobry raport na temat sytuacji na tym odcinku granicy, wiec nie będę się rozpisywał.

Budowę próbował jeszcze zablokować Xi Jinping w czasie swojej wizyty w New Delhi we wrześniu br. Nie wiele wskórał. Źródła w indyjskim ministerstwie obrony potwierdziły, że projekt dostał wstępną zgodę z biura premiera.

New Delhi odpowiedziało szybko na oświadczenie Pekinu w raczej mało dyplomatyczny sposób.

„Chiny już rozbudowały sieć dróg i torów kolejowych blisko granicy. Cokolwiek my robimy na naszym terytorium nie powinno obchodzić Chin.”

ChRL rości sobie prawa do całego regionu Arunchal Pradesh i nazywa go „Południowym Tybetem”. Pekin chciałby zdobyć zwłaszcza miasto Tawang, silne centrum buddyzmy tybetańskiego, które może być miejscem „odnalezienia” nowego Dalaj Lamy. Jeżeli oczywiście Dalaj Lama nie zdecyduje się przed śmiercią ogłosić, że nie ma zamiaru się odrodzić lub być „odnalezionym”.

Wbrew pozorom nie jest to sprawa drugorzędna. Kontrola nad wszystkimi ośrodkami buddyzmu tybetańskiego jest kluczowa dla planów Pekinu zdobycia pełnej władzy nad umysłami i duszami Tybetańczyków. Inna sprawa to fakt, na ile takie plany są realistyczne, a na ile są wyimaginowanym projektem strategów z KC.

Opublikował/a Michał Bogusz

One Comment

  1. […] jest jeszcze ciekawsza (przynajmniej dla mnie). ALW wzmacnia swoje siły konwencjonalne na granicy z Indiami. Pokazuje to, że Pekin traktuje poważnie możliwość zawarcia rzeczywistego sojuszu […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.