481822551-676x450

Chang An-lo, nazywany też „Białym Wilkiem”, to lider jednej z Traid (Bambusowa Unia), powiązany zarówno z GMD, jak i z KPCh. Po 17 latach ukrywania się na kontynencie (SIC!) przed tajwańskim wymiarem sprawiedliwości wrócił na wyspę i od razu zorganizował prorządowe bojówki w okresie słonecznikowej rewolucji.

Guomindang (GMD) dostał porządne lanie w sobotnich wyborach samorządowych na Tajwanie, ale „narodowcy” to nie jedyna siła na jaką liczy na wyspie Pekin. KPCh wykorzystuje do budowania swoich wpływów także armię przedsiębiorców robiących interesy na kontynencie.

W czerwcu br. setki takich biznesmenów zebrało się w Shenzhen w ChRL (SIC!) aby celebrować wybór nowego przewodniczącego lokalnego stowarzyszenia tajwańskich kupców. Wszystko z błogosławieństwem KPCh reprezentowanej przez szarą eminencję Li Jiafan – szef Departamentu Prac Zjednoczonego Frontu (中共中央统战部) w Shenzhen, którego zadaniem jest rozszerzanie wpływów i kontroli KPCh na organizacje niezwiązane bezpośrednio z partią, także za granicą.

Li Jiafan w „przekazie dnia” mówił na zebraniu o „Chinese Dream”, jakim ma być w wypadku Tajwańczyków zjednoczenie z kontynentem. Zjednoczony Front stał się przedmiotem dziennikarskiego śledztwa Reutersa, które pokazuje, w jaki sposób ChRL rozbudowuje i finansuje sieć organizacji mających za zadanie z jednej strony przeciwdziałanie tendencjom niepodległościowym na Tajwanie, jak i sprytne uzależnienie dużego, ale też średniego, biznesu od operacji prowadzonych na kontynencie.

Zdobyte przez Reutersa dokumenty wewnętrzne z działania Zjednoczonego Frontu pokazują jak KPCh szkoli, finansuje i kieruje de facto piątą kolumną na Tajwanie. Urzędnicy Zjednoczonego Frontu także monitorują i zbierają dane na temat Tajwańczyków pracujących, czy robiących interesy na kontynencie. Baza danych szczegółowo opisuje ich działalność komercyjną, rodzaj prowadzonego przedsiębiorstwa, a także dane wywiadowcze pozyskane na samym Tajwanie.

Celami nie są tylko ludzie działający na kontynencie. Na samym Tajwanie na pierwszym miejscu obiektem zainteresowania są akademicy, studenci, weterani, lekarze i lokalni działacze społeczni. Dziennikarze Reutersa uważają, że celem jest osłabienie sprzeciwu wobec rządów KPCh i idei zjednoczenia. Moim zdaniem, równie dobrze wygląda to na przygotowanie list proskrypcyjnych ludzi, których po zajęciu wyspy trzeba będzie w ten lub inny sposób zneutralizować.

Na razie Zjednoczony Front organizuje przez pośredników wizyty studentów i weteranów z Tajwanu, w czasie których są sondowane ich poglądy. Jedni zapewne trafiają na listę do „neutralizacji”, a inni są przekazywani jako potencjalni współpracownicy odpowiednim organom aparatu bezpieczeństwa.

Pekin także próbuje wpływać bezpośrednio na politykę na Tajwanie przez sterowanie różnego rodzaju stowarzyszeniami, głównie przedsiębiorców operujących na kontynencie. Nie tylko prowadzi wśród nich mniej lub bardziej nachalną propagandę, ale też pomaga im finansować rządzący GMD, który sprzeciwia się niepodległości wyspy. Nic dziwnego, że zarówno tajwańskie linie lotnicze (kontrolowane przez ludzi GMD), jak te z ChRL dały wyjątkowe zniżki w weekend. Wszystko w nadziei, że rzesza biznesmenów będzie głosować na GMD.

Do tego dochodzą powiązania z półświatkiem, przede wszystkim z triadami. W dziwnym (czy na pewno?) splocie okoliczności łączą się interesy wojskowych z ALW, tajwańskiej armii, baronów KPCh, gangsterów z triad i rządzącego na Tajwanie GMD. Trudno już powiedzieć kto kogo kontroluje lub co jest czyim celem.

Wiemy już, że nie wiele to pomogło.  Zachęcam do przeczytania całości raportu. To bardzo pouczająca lektura. Pokazuje także, że nawet zakrojona na szeroką skalę próba inżynierii społecznej jest niewykonalna. Można próbować wpływać na kluczowe segmenty społeczeństwa, ale w dłuższej perspektywie nie można zmienić wielkich trendów społecznych. Wielu polityków lub organizacji, które skorzystały na różnego rodzaju koniunktorach społecznych, także w Polsce, wpada w ich pułapkę. Samoszukują się, że kontrolują przebieg wydarzeń społecznych, kiedy tak naprawdę, często czystym przypadkiem, udało im się jedynie „załapać na falę”. Kiedy następuje odpływ lądują twardo twarzą w piasek.

Opublikował/a Michał Bogusz

One Comment

  1. […] ponieważ oryginalny pomnik został zniszczony w kwietniu br. przez Lee Cheng-lung (李承龍) z założonej przez „Białego Wilka” Partii Propagowania Zjednoczenia Chin i byłego radnego z jej […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.