U154P5029T2D546741F24DT20130110063654

Nowa odsłona krucjaty KPCh przeciw zachodnim ideom. Na spotkaniu na Uniwersytecie Pekińskim minister edukacji, Yuan Guiren (袁贵仁) przedstawił nowe zasady ograniczające użycie na uczelniach zachodnich podręczników i tekstów źródłowych, które szerzą „zachodnie wartości”.

KPCh desperacko próbuje zwalczać rozprzestrzenianie się nie tylko takich idei jak demokracja przedstawicielska czy prawa człowieka, ale ostatnio na celowniku władz są też inne koncepcje np. rządy prawa czy społeczeństwo obywatelskie.

19 stycznia br. kierownictwo KPCh wydało zarządzenie wymagające od uczelni wyższych uczynienie w nauczaniu priorytetem „ideologicznej lojalności partii, marksizmowi i ideom Xi”. Czwartkowe spotkanie Yuan Guiren z przedstawicielami najważniejszych pekińskich uniwersytetów służyło praktycznemu doprecyzowaniu dyrektywy KC.

„Nigdy nie pozwalać by wystąpienia atakujące i zniesławiające liderów partii oraz szkalujące socjalizm były słyszane w sali wykładowej. (…) Nigdy nie pozwalać nauczycielom w salach wykładowych na gderanie lub dawanie upustu niezdrowym emocjom, które mogą być przekazane studentom. (…) Idee Xi mają wejść do materiałów nauczania, wejść do sal wykładowych i wejść w umysły”.

To kilka złotych myśli Yuan Guiren przekazane przez Xinhua.

Próby utrzymania ideologicznego purytanizmu nie są w Chinach niczym nowym. Wystarczy wspomnieć, że już Qinshi Huangdi w 213 roku p.n.e. kazał palić książki wraz z autorami*. W pierwszym rzędzie do ognia miały iść poezja, traktaty filozoficzne i historyczne.  – Ciekawe, że bez względu na czas i miejsce, każda władza boi się najbardziej tych trzech tematów. – Miały się ostać tylko książki praktyczne, jak medyczne czy o uprawie roli oraz oficjalna wersja historii i urzędnicze traktaty moralne. Kto ośmielił się dyskutować zakazane teksty, miał być publicznie stracony. Kto wykorzystywał historię by krytykować w zawoalowany sposób władzę, miał być stracony publicznie wraz z całą rodziną. Potem nie było lepiej. Każda kolejna dynastia miała okresy względnego liberalizmu przerywane spazmami ideologicznej pruderii. Książki płonęły, a głowy spadały. Zwłaszcza w okresach schyłkowych.

Sama KPCh wzbudziła niejedną kampanie oczyszczania umysłów i półek bibliotecznych. W szczytowym momencie rewolucji kulturowej ostały się jedynie działa Mao, wybrane oczywiście, i kilka gniotów w „duchu proletariackim”. Nawet słownik statystyczny był lekturą niebezpieczną – pewnie ze względu na swój fantastyczny charakter. Za Deng Xiaoping największy spazm nastąpił po 1989 roku, od tamtej pory KPCh bacznie przygląda się dyskursowi akademickiemu, ale działania ekipy Xi są wyjątkowe, nawet, jak na realia ChRL.

Dla Xi edukacja akademicka jest kluczem do utrzymania reżimu. KPCh pamięta, że ZSRR nie przetrwał objęcia władzy przez pierwsze pokolenie przywódców urodzonych w ZSRR. Dlatego wierzy, że wychowanie nowego pokolenia w ideowym purytanizmie jest koniecznością. Problemem jednak jest, jak można to osiągnąć we współczesnym świecie. Nie udało się to przecież w ZSRR, który pozostawał o wiele bardziej hermetyczny.

Skończy się, jak zawsze, na rytualnym dodaniu odpowiednich wstępów ideologicznych do zachodnich podręczników. Wstępów, które będą zignorowane przez nauczycieli i studentów. Na większości chińskich uczelni zachodnie podręczniki – w oryginale lub w tłumaczeniu – są podstawowym materiałem nie tylko w naukach społecznych czy na prawie, ale też w naukach ścisłych. Naturą rzeczy przedstawiają one zachodnią optykę i sposób myślenia. Dla nas, ludzi z zachodniego kręgu kulturowego, jest to niezauważalne, ale „zachodnie wartości” są głęboko zintegrowane ze współczesną nauką, która – nie boję się napisać – jest nauką zachodnią. Nie da się tego rozdzielić.

Problemem dla władz jest też brak własnych, rodzimych tekstów, które albo są kompletnie bezwartościowe, albo przyjmują zachodnią optykę. Także chińscy studenci, zwłaszcza ci z najlepszych uczelni, aspirują do funkcjonowania na globalnym rynku pracy i nie wyobrażają sobie współczesnej edukacji, która nie byłaby zachodnią edukacją. Paradoksem jest, że wielu Chińczyków ceni zachodnią naukę bardziej niż niejeden człowiek Zachodu.

W tym wszystkim partyjnym ideologom umknął jeszcze jeden szczegół: komunizm też jest jedną z zachodnich ideologii, a „Kapitał” Marksa jest pełen „zachodnich wartości”. Nic dziwnego, że w krajach realnego socjalizmu w cale nie było łatwo dostać oryginalny tekst. W ChRL trudno nawet znaleźć oryginalne teksty Deng Xiaopinga. Partia woli „opracowania”. Łatwiej je zmienić.

* 焚书坑儒 dosłownie: palić książki, grzebać uczonych (żywcem)

Opublikował/a Michał Bogusz

2 Comments

  1. […] Brzmi to dosyć śmiesznie, kiedy pomyślimy o poziomie swobód akademickich w samej ChRL lub o ostatniej akcji „czyszczenia” podręczników akademickich z „zachodnich wartości”. […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  2. […] które dorastało w latach osiemdziesiątych jest „skażone” panującym wtedy rozprężeniem ideologicznym i zachodnimi ideałami. Co ciekawe, partyjna starszyzna nie ufa nawet członkom aparatu z VI pokolenia, mimo że nie ma […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.