Dążenie Xi Jinping do przedłużenia władzy w ChRL poza dwie kadencje jest postrzegane zazwyczaj w dwóch kategoriach: osobistej żądzy władzy lub konieczności wynikającej z nadchodzącego kryzysu społeczno-politycznego oraz potrzeby utrzymania stabilności i dyscypliny w okresie przejściowym.

Odkrycie kart, jakim jest likwidacja ograniczeń w ilości sprawowanych kadencji, może wskazywać, że Xi i jego otoczenie chcą wszystko załatwić, jak najszybciej. Czyżby obawiali się, że przewidziane lub nieprzewidziane perturbacje mogą utrudnić w przyszłości sprawy?

Pisałem już, czym – jak sądzę – zaowocuje w dłuższej perspektywie czasu cała operacja powrotu do rządów silnego lidera, więc nie chcę się dzisiaj na ten temat powtarzać, ale interesuje mnie jedno: dlaczego aparat partyjny zgodził się w ogóle na odejście od dengowskiego modelu wymiany kierownictwa co pokolenie?

Jeden powód to przekonanie, że dotychczasowy model wyczerpał się. Jest zbyt korupcyjnogenny i kiedy kierownictwo jest powierzone słabej jednostce, jak to było w czasach Hu Jintao, grozi stagnacją, która jest dla reżimów autorytarnych zawsze śmiertelnie niebezpieczna.

Dodatkowo, przewidywane problemy ze zmianą lub raczej próbą zmiany modelu gospodarczego grożą stabilizacji i wymagają silnego kierownictwa. Alternatywa, jaką byłaby liberalizacja reżimu, nie wchodzi w grę, więc logicznym wydaje się cofniecie się do rządów silnego człowieka, do swoistego powrotu do modelu cesarskiego, czy też do klasycznych from funkcjonowania reżimu komunistycznego.

Moim zdaniem za łatwością przejmowania władzy przez Xi może leżeć też inna przyczyna.

Jeszcze w połowie ubiegłej dekady słyszałem z ust wielu Chińczyków, przekonanie, że KPCh nigdy nie dopuści do władzy tzw. VI pokolenia działaczy, czyli ludzi urodzonych w latach sześćdziesiątych. Tego pokolenia, które wywołało protest na placu Tianamen i stworzyło największe od 1949 roku wyzwanie dla rządów partii komunistycznej. Dla partyjnych działaczy całe pokolenie, które dorastało w latach osiemdziesiątych jest „skażone” panującym wtedy rozprężeniem ideologicznym i zachodnimi ideałami. Co ciekawe, partyjna starszyzna nie ufa nawet członkom aparatu z VI pokolenia, mimo że nie ma żadnych materialnych dowodów, by wśród jego członków znajdowali się krypto-demokraci. Partia po prostu boi się, że w jego szeregach kryje się chiński Gorbaczow.

W takim wypadku pozwolenie Xi na rządzenie przez trzy-cztery kadencje, aby mógł przekazać władzę dalej bezpośrednio VII pokoleniu KPCh, wydaje się tłumaczyć relatywnie mały opór aparatu. Oczywiście nie wyklucza to faktu, że Xi Jinping mógł wykorzystać istniejące obawy przez VI pokoleniem, aby skonsolidować swoją władze i wcale nie ma zamiaru jej oddać ani w 2023, ani w 2033 roku.

Opublikował/a Michał Bogusz

One Comment

  1. […] Impact of the Soviet Collapse (Era reform i wpływ upadku Związku Radzieckiego). Pisałem już o strachu aparatu partyjnego przed pojawieniem się chińskiego Gorbaczowa. Tutaj można znaleźć opis analizy pierestrojki i […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.