POLECANY WPIS: Xi Huangdi i sterylizacja systemu

Czas na kilka refleksji po XIX Kongresie KPCh.

Nie będę podawał składu nowego kierownictwa, ponieważ każdy może sobie to łatwo „wyklikać”, ani analizował, co stoi za sukcesem Xi (polecam ciekawy tekst McGregora). Za to chciałbym się dzisiaj zastanowić nad konsekwencjami XIX Kongresu KPCh dla przyszłości obecnego reżimu – co do tego, co może on oznaczać dla świata jeszcze sobie powiemy.

Nie ulega wątpliwości, że Xi Jinping odniósł duży sukces osobisty i wygląda na to, że jest na dobrej drodze do zrealizowania celu, o jakim pisałem przed rokiem – skoncentrowania w jednym ręku, swoim ręku, władzy w ChRL na dłuższy okres czasu. Kluczowym pytaniem dla przyszłości reżimu i Chin (z premedytacją piszę tutaj o „Chinach”, a nie tylko „ChRL”) jest: jak długo Xi ma zamiar rządzić lub jak długo będzie musiał rządzić?

Autorytaryzm a jedynowładztwo

Odwieczną istotą władzy w Chinach był zawsze autorytaryzm. Zazwyczaj przejawiał się on w formie jedynowładztwa – osobie cesarza, ale kiedy każde jedynowładztwo oznacza autorytaryzm, to nie każde rządy autorytarne muszą oznaczać jedynowładztwo. Udowodniła to sama KPCh po śmierci Mao budując stopniowo (i raczej intuicyjnie, niż świadomie) system autorytarny z kolektywnym kierownictwem.

Z jednej strony stał za tym strach przed pojawieniem się nowego „wielkiego sternika”, który rzucał członków partii masom na pożarcie i kiedy – moim zdaniem – właśnie obawa partyjnych elit o osobiste bezpieczeństwo była główną przesłanką, to istnieją ku temu także względy praktyczne. Kwestią jest stabilność reżimu w dłuższej perspektywie czasowej i tutaj przechodzimy do postawionego na wstępie pytania: jak długo Xi chce rządzić?

Można założyć dwa podstawowe scenariusze: 1) Xi uważa, że ma jakieś zadanie* i potrzebuje na jego wykonanie więcej czasu niż standardową dekadę; lub 2) Xi pragnie rządzić dożywotnio.

Zajmijmy się na początek pierwszą opcją, a druga sama nam się zaraz pojawi.

Cesarz nie ma emerytury tylko grobowiec

Jeżeli nawet Xi zakłada, że po wykonaniu zadania przejdzie na emeryturę, to jest mało prawdopodobne, że będzie… mógł. Paradoks polega, że wykonanie zadania wymaga skoncentrowania nadzwyczajnej władzy w jednym ręku, a to pociąga ze sobą określone konsekwencje. Jedną z nich jest uczynienie sobie wielu wrogów – to truizm powiedzieć, że droga do władzy jest usłana trupami, ale z czasem jedyną ochroną dla jedynowładcy jest… pozostanie u władzy.

Xi aby osiągnąć swoją dzisiejszą pozycję przeprowadził brutalną czystkę w szeregach KPCh. Oczywiście korupcja pleni się w partii komunistycznej, ale dla Xi walka z nią była w dużym stopniu narzędziem umocnienia władzy osobistej.

Zagrożeniem są jednak nie tylko „zdeptani”. Czy Xi będzie mógł odejść za dziesięć, piętnaście lat na emeryturę bez obaw, że nowe kierownictwo nie będzie się bało jego powrotu?

Wątpię, ale oczywiście mogę się mylić i Xi oraz ChRL zaprzeczą jednemu z podstawowych prawideł historii.

Spójrzmy na Moskwę – przy wszystkich różnicach, łączy ją z Pekinem nie tylko komunistyczny model rządów (niekoniecznie z nazwy), ale przede wszystkim dziedzictwo mongolskiego despotyzmu. Tutaj Władimir Putin próbował odejść na emeryturę. Wystawił Dimitrija Miedwiediewa na okres próbny na fotel prezydenta, ale szybko przekonał się, że nawet marionetka potrafi mieć ambicje.** Co gorsza, okazało się, że Wołodia jest jedynym gwarantem trwania systemu. Dzisiaj Putin jest skazany na dożywocie na tronie.

Może to nawet brzmieć atrakcyjnie dla niektórych, ale ma bardzo nieciekawe konsekwencje dla systemu jako takiego.

Après nousle déluge

Nie ważne czy jedynowładca pragnie rządzić dożywotnio, czy jest do tego zmuszony przez okoliczności. Wychodzi na jedno. Musi trwać na stanowisku do końca. W pieluchach, podłączony do kroplówki musi do ostatniego tchu kurczowo trzymać się władzy.

Na początku drogi jedynowładcy w pełni sił (Xi ma 64 lata) wszystko wydaje się proste. Przed nim lata niezagrożonej władzy i realizacji idei fix. Długie utrzymywanie się przy władzy nie jest jednak łatwe i w dłuższej perspektywie czasu sprowadza się już tylko do powstrzymywania entropii systemu oraz odwlekania koniecznych zmian.

Oczywiście, każdemu jedynowładcy wydaje się, że on uniknie systemowej pułapki jedynowładztwa, że będzie wyjątkiem. Tak myślał Ludwik XIV, ale już Ludwik XV miał świadomość nadchodzącej katastrofy, a Ludwik XVI skończył na gilotynie. Po osiągnięciu szczytu, droga wiedzie już tylko w dół. Utrzymanie się u władzy jest możliwe tylko przez powstrzymanie ewolucji systemu, a to oznacza, że nie może się on adoptować do zmieniającego się otoczenia i uruchamia się entropia.

Wiem, że dzisiaj wydaje się to bardzo abstrakcyjnym wywodem w odniesieniu do Xi oraz ChRL, ale niech ktoś mi pokaże jeden przypadek w historii, który przebiegłby inaczej. Cała historia Chin, dzieje wszystkich dynastii, zaczynając od mitycznej dynastii Xia jest desperacką i daremną próbą znalezienia sposobu na powstrzymanie entropii.

Umarł Król, niech żyje… no właśnie kto?

Kto będzie rządził Rosją po śmierci Putina? Powiedzmy, że dzięki zabiegom kriogenicznym i kuracji genetycznej Wołodia (lat 65) ma przed sobą jeszcze 25 lat, ale co po nim? Wielu zadaje sobie już to pytanie w Rosji i nie ma nikogo na horyzoncie. Istotą jedynowładztwa jest eliminowanie wszelkiej konkurencji. Ludzie utalentowani, więc ambitni, stanowią dla jedynowładcy zagrożenie. W efekcie z czasem pozostają na horyzoncie tylko sami Dmuchanowscy.

Doskonale rozumiał to Deng Xiaoping projektując system wymiany wierchuszki co dekadę. Z jednej strony dawał on szansę ambitnym, którzy wiedzieli, że muszą poczekać na swoją kolej, a z drugiej dawał bezpieczeństwo odchodzącym na partyjną emeryturę. Dla wewnętrznej stabilności każdego systemu najważniejsza jest przewidywalna i regularna wymiana elit. Mniejsza o to jak się ona odbywa – wybory, kooptacja czy losowanie. Chodzi tylko o istnienie mechanizmu. Trzeba uniknąć sytuacji, w której wszyscy czekają na śmierć starzejącego się tyrana, a ten żyje już tylko strachem przed innymi i robiąc czystkę za czystką, de facto sterylizuje system ze wszelkich talentów.

W ChRL jeszcze nikomu nie przyszło to do głowy, ale za dziesięć, dwadzieścia lat może się okazać, że nie ma kim zastąpić Xi. Pozostanie tylko potop.

Deng wiedział, że ChRL i KPCh przetrwały śmierć Mao niewiarygodnym zbiegiem okoliczności i w obliczu wyjątkowej sytuacji międzynarodowej. Dlatego postanowił stworzyć system pozwalający wprowadzić mechanizm ewolucji systemu, przy zachowaniu autorytarnego reżimu KPCh. Ten mechanizm właśnie został rozmontowany.

Każde zwycięstwo może być zarzewiem klęski. ChRL i KPCh święcą teraz triumfy. Najbliższa dekada będzie oznaczać niewiarygodny wzrost znaczenia ChRL w świecie i odczujemy to także na naszych przaśnych peryferiach Zachodu, lecz paradoksalnie może oznacza także moment, który w historii będzie opisywany, jako początek kaskadowego załamania*** ChRL.

* Nie chcę się rozpraszać dzisiaj pisząc na ten temat.
** „Twój nożownik, to domownik!” 😉
*** Angielski termin interdependent cascading failure (współzależne załamanie kaskadowe) – opisuje mechanizm załamania się całego systemu, co zaczyna się od drobnej, z pozoru nie istotnej awarii, która jednak pociąga kolejne (kaskada). Cechą charakterystyczną jest, że na początku, kiedy wciąż istnieje szansa na zatrzymanie procesu, jest on tak drobny i nieistotny z punktu widzenia całości systemu, że pozostaje niewykryty, a kiedy ujawnia się, jest już nie do zatrzymania. Zjawisko jest obecne zarówno w ekologii (załamanie ekosystemu), medycynie (niedokrwienie-reperfuzja), inżynierii (efekt zamka), elektronice (awaria pojedynczej diody w generatorze Cockcroft–Waltona), finansach (kryzys ekonomiczny), politologi (entropia systemu politycznego) itp. Generalnie jest to cecha wszystkich, systemów współzależnych charakteryzujących się rosnącą złożonością. Po więcej informacji odsyłam do powszechnej teorii systemów (general theory of systems).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s