declear

Tysiące ludzi ucieka do ChRL przed walkami w regionach nadgranicznych w Myanmarze (Birmie). Pekin nie zdecydował się na zamkniecie granicy, ale przedłużanie walk w Myanmarze grozi ChRL nie tylko falą uchodźców. Z kraju uciekają także chińscy biznesmeni a wiele projektów upadło, albo zostało zamrożonych.

W przyszłym roku mają się odbyć wybory i Pekin obawia się, że będzie wplątany w sprawy wewnętrzne, kiedy wciąż wiąże duże nadzieje z Myanmarem.

Myamnam nie tylko stanowi dla ChRL rezerwuar bogactw naturalnych lub energii (istniejące i potencjalne zapory wodne), ale też stanowi istotny element w planach Pekinu zdobycia bezpośredniego dostępu do Oceanu Indyjskiego.

Przez lata chińscy komuniści wspierali kolejne junty wojskowe (od 1989 roku), ale wojskowi rządzący twardą ręką nie potrafili zapewnić spokoju wewnętrznego. Nie tylko kraj był cyklicznie wstrząsany protestami demokratycznej opozycji, ale także wzdłuż dużych odcinków granicy z ChRL rządzą niezależne grupy zbrojne. W takich warunkach plany Pekinu budowy rurociągu czy sieci hydroelektrowni mijają się z celem.

Z jednej strony zbliżające się wybory są szansą na znalezienie rozwiązania politycznego, z drugiej sprowokowały wiele zbrojnych organizacji do aktywności aby zająć lepszą pozycję do rozmów z przyszłym rządem centralnym wyłonionym w wyborach.

Tym razem walki wybuchły w granicznym regionie Kokang, kiedy lokalny warlord, Peng Jiasheng (85 lat) postanowił odzyskać terytorium, które utracił kilka lat temu. W odpowiedzi wojskowi ogłosili w regionie stan wyjątkowy na trzy miesiące.

Problem polega na tym, że Peng jest etnicznym chińczykiem Han i w odezwie opublikowanej w Internecie wezwał Chińczyków z ChRL do wsparcia pobratymców w Myanmarze. KPCh gra od dawna kartą nacjonalistyczną szukając dodatkowych źródeł legitymacji reżimu. Dlatego znajduje się teraz w delikatnej sytuacji. Z jednej strony nie morze destabilizować Myanmaru, a z drugiej nie morze być głucha na rosnące nacjonalistyczne wezwania do interwencji.

Tajemnicą poliszynela jest też, że Peng, weteran wspieranej przez KPCh do 1989 roku Komunistycznej Partii Birmy, nadal jest po cichu popierany przynajmniej przez niektóre frakcje w ALW i KPCh. Kiedy sześc lat temu stracił region Kokang w wyniku ofensywy armii rządowej, to jego oddziały wycofały się na chińską stronę granicy nie niepojone przez nikogo.

Innym problemem dla ChRL są bliskie relacje między grupami mniejszości etnicznych z obydwu stron granicy a także rosnące wpływy Waszyngtonu. Niespodziewanie silne protesty w 2010 roku przeciwko planom Pekinu budowy Tamy Myitsone na rzecze Irrawaddy spowodowały poluzowanie więzów między Pekinem a Naypyidawą. Co było świetnie wykorzystane przez Waszyngton.

Opublikował/a Michał Bogusz

4 Comments

  1. […] Wojska rządowe walczą z rebeliantami w granicznym regionie Kokang, ale nie widzę powodu, dla którego miałyby przeprowadzić pojedynczą akcję bojową po drugiej stronie granicy. Co najwyżej był to przypadkowy nalot, ale wtedy jaki sens miało zrzucanie tylko jednej bomby na pole trzciny cukrowej? Może faktycznie jest to prowokacja rebeliantów lub którejś z frakcji w ChRL popierającej rebeliantów. Możliwe też, że któryś z chińskich samolotów zgubił bombę. […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  2. […] Skazani zostali aresztowani w styczniu br. w ramach łączonej akcji policyjno-wojskowej. Oprócz zatrzymań skonfiskowano także 400 pojazdów i 1600 pni. W pierwszym półroczu br. miano w sumie zarekwirować 10 tysięcy ton nielegalnie pozyskanego drewna. Większość własnie z Stanie Kachin graniczącym z Prowincją Yunnan w ChRL. Nielegalną działalność ułatwia tutaj konflikt między etnicznymi Chińczykami a rządem centralnym. […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  3. […] długo wspierał juntę i traktuje podejrzliwie próbę budowy demokracji u sąsiada. W ostatnich latach wzajemne stosunki ostygły także z powodu zatargów granicznych oraz […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  4. […] już wcześniej było przedmiotem napięć, które nakładają się na spory etniczne. Obok Kuczinu walki z różną intensywnością maja też miejsce w Kokang. Jednak krytyka, jaką spotyka Naypyidaw w związku z kryzysem Rohingja, raczej spowoduje, że […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.