china-empire

„Autyzm wielkiego państwa” (Great state autism) to termin zaproponowany przez Edwarda Luttweka na opisanie niezdolności ChRL do zrozumienia negatywnego efektu na jej skuteczność międzynarodową apodyktycznego stylu prowadzenia polityki zagranicznej.

Oczywiście, ChRL nie jest jedynym państwem dotkniętym „geopolitycznym autyzmem”, ale jej pozycja, populacja, położenie a przede wszystkim historia powodują, że „choroba” przyjmuje tutaj wyjątkowy wymiar.

Luttwak zauważa, że wielkie imperia, czy nowożytne mocarstwa, włącznie ze Stanami Zjednoczonymi czy Rosją przestawiają się często na „tryb autystyczny”, czyli przestają liczyć się z punktem widzenia swoich sąsiadów i partnerów, ich wrażliwością i obawami. W pewnym momencie „wielkie państwo” zaczyna popadać w niebezpieczne i krótkowzroczne złudzenie, że rzeczywistość międzynarodowa jest uległa i plastyczna, więc może być kształtowana zgodnie z jego oczekiwaniami. Tak jednak nie jest. O czym boleśnie przekonali się Amerykanie na Bliskim Wschodzie po „11 września”.

Luttwak trafnie przewidział, że przywódcy ChRL zaślepieni sukcesem ekonomicznym i nagłym przypływem gotówki, która pozwoliła im w krótkim czasie zmodernizować wojskowy „hardware” (gorzej jest jednak z „softwarem”) rozpoczną się rozpychać na arenie międzynarodowej, a zwłaszcza w swoim najbliższym sąsiedztwie. Często bez zastanowienia, jedynie z potrzeby zamanifestowania swoich nowych możliwości. Możliwości, które jednak nigdy nie są tak duże, jak im się wydaje.

Świetny przykład stanowi wzrost napięcia wokół wysp Senkaku (Diaoyu). Pekin eskaluje konflikt. Wręcz w rzeczywistości go stworzył. Lecz nikt, nawet w Pekinie, nie potrafi wskazać jaki jest cel tego działania lub długoterminowe konsekwencje strategiczne. Czemu ma służyć całe to działanie? Jedynym wyjaśnieniem zdaje się swoisty ADHD.

„Autyzm” Pekinu jest także pogłębiany przez ogromne problemy wewnętrzne i próby transformacji ekonomicznej. Nic dziwnego, że przynajmniej na arenie międzynarodowej zaczyna brać górę „myślenie życzeniowe”. Zwłaszcza, że z powodów historycznych myślenie o stosunkach międzynarodowych jest w ChRL wciąż obarczone złudnym przekonaniem o własnej wyższości nad barbarzyńcami.

Dlatego kierownictwo w Pekinie nie potrafi, a nawet nie zdaje sobie sprawy z potrzeby zrozumienia motywacji, ograniczeń czy aspiracji innych graczy. Zwłaszcza swoich sąsiadów. Nigdzie nie jest to bardziej widoczne niż z w sposobie goszczenia zagranicznych delegacji. Oglądając transmisje przyjmowania zagranicznych gości w Wielkiej Hali Ludowej można odnieść wrażenie, że są one lekko uwspółcześnioną wersją odbierania hołdów lennych od barbarzyńskich władców w okresie cesarstwa.

Interesujące jest też jeszcze jedno spostrzeżenie Luttwaka. Zadziwiająca jest fiksacja Pekinu (i za nim także wielu specjalistów od Chin) na „Sztuce Wojny” Sun Zi, co ma dawać rządzącym Chinami na przestrzeni wieków jakąś rzekomą wyjątkową biegłość oraz przebiegłość w sprawach wojny i polityki. Historia jednak pokazuje, że kolejni władcy Chin powtarzali wciąż te same błędy (wcześniejsze fazy autyzmu?) i wielokrotnie ponosili klęskę pokonani przez barbarzyńców.

Edward Luttwak, The Rise of China vs. the Logic of Strategy, Cambridge, Massachusetts, 2012.

[youtube.com=https://www.youtube.com/watch?v=WejSKbicS00]

Opublikował/a Michał Bogusz

One Comment

  1. […] jednak aby Pekin potrafił wytrwać w roli (autyzm dużego państwa). Chu jeszcze w piątek mówił, że pragnie rozmawiać o dołączeniu przez Tajwan […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.