shstocks

Giełda w Szanghaju

Strata 5,2% w Szanghaju na zamknięcie giełdy w poniedziałek to największy z ostatnich spadków, ale nie jedyny. Tego samego dnia giełda w Shenzhen poleciała o 4,8%. W sumie w ciągu mniej więcej ostatnich dwóch tygodni spółki notowane w Szanghaju straciły w sumie 21% wartości, a te z Shenzhen 25%.

Bank centralny (Ludowy Bank Chin) próbuje ratować sytuację obniżając stopy procentowe do rekordowego poziomu, ale niewiele to pomogło. Co prawda, coś tam we wtorek odrobiono, ale tendencja spadkowa się utrzymuje.

Mimo swej wielkości rynek finansowy w ChRL jest w dużym stopniu odizolowany od światowego ekosystemu i obecne perturbacje nie są „czkawką” wynikającą z greckiej monodramy. To koszmar praktycznie stworzony samodzielnie.

W ChRL około 90 milionów ludzi gra na dwóch giełdach, w Szanghaju i w Shenzhen. Już posiadanie dwóch konkurujących ze sobą giełd w jednym kraju wskazuje, że coś jest nie tak. Tylko w tym roku giełda w Szanghaju wzrosła o 25% (z uwzględnieniem już ostatnich spadków), a w Shenzhen aż o 65%, co jest chyba rekordem w historii nowożytnej ekonomi.

Finansista powie, że spadki teraz to normalna korekta. Problem w tym, że razem z korektą wyparowały ogromne sumy. Sumy, które w realiach ChRL pochodzą z kieszeni drobnych ciułaczy, a to już jest sprawa polityczna. W państwach tzw. „liberalnej demokracji” rządy mogą rozłożyć ręce i powiedzieć, że to „rynki”, cykle koniunkturalne itp. W ChRL, gdzie KPCh posiada praktycznie absolutną władzę, dla której uzasadnieniem jest zapewnienie stabilności i ochrona przed „chaosem” na każdym możliwym poziomie i wymiarze, nie można szukać łatwych wymówek.

Pekin oczywiście nie jest wszechwładny i niewiele może zrobić. Wzrosty na giełdach są efektem zablokowania innych naturalnych form inwestowania. Cała gospodarka jest usiana siecią nieformalnych barier i sieci klientelistycznych. Bańka spekulacyjna na rynku nieruchomości skutecznie wystraszyła drobnych inwestorów, a w bankach oprocentowanie nadal jest poniżej inflacji. Zresztą, co banki mogą zrobić z tymi pieniędzmi? Wpompować w nierentowne państwowe molochy albo przez giełdę w przedsiębiorstwa prywatne. Do tego trzeba dodać kolejne odsłony programu stymulującego i gorączkę inwestycyjną. Przepis na katastrofę gotowy. Katastrofę, która będzie miała wpływ na resztę świata.

Opublikował/a Michał Bogusz

One Comment

  1. […] scenariusz powtarza się po raz enty. Partii udaje się zagasić pożar na chwilę, tylko po to by wybuchł on zaraz ze zdwojoną siłą. W poprzednich tekstach opisałem mechanizm, który doprowadza do nawarstwiania się problemów, […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.