GiuseppeCastiglioneLangShining-Landscape-with-Horses-DateUnknown

Giuseppe Castiglione (1688-1766), włoski jezuita żyjący w Chinach. Castiglione próbował łączyć europejskie techniki z motywami tradycyjnego malarstwa chińskiego, choć można odnieść wrażenie, iż nie do końca rozumiał jego symbolikę. „Krajobraz z końmi”, data nieznana.

Dzikie konie to jeden z tradycyjnych motywów chińskiego malarstwa klasycznego. Jest powielany od kilku tysięcy lat – raz lepiej, często gorzej – lecz niewielu zdaje sobie sprawę z naprawdę wywrotowej, wręcz (proto-) anarchistycznej treści w nim ukrytej.

Wszystko wiąże się z Zhuang Zi (właściwie: Zhuang Zhou, 369-286 p.n.e.). W rozdziale IX, „Końskie kopyta” klasycznego, taoistycznego działa „Zhuang Zi” znajdujemy parabolę, która stanowi inspirację dla nieskończonej liczby malunków i grafik, ale też tandetnych landszafcików w pastelowych kolorach.

„Konie żyją na suchej ziemi, jedzą trawę i piją wodę. Kiedy są zadowolone pocierają się razem karkami. Kiedy się złoszczą okręcają się i kopią się nawzajem kopytami. To wszystko wynika jedynie z ich naturalnej właściwości. Lecz tylko załóż im uzdę i wędzidło, z kawałkiem metalu na ich czole nauczą się rzucać złe spojrzenia, obracać głową by gryźć, opierać się, wypluwać wędzidło lub rżeć w nie. I ich natura stanie się zdeprawowana.”

Konie (czy raczej ludzie) pozostawieni sami sobie żyją w naturalnej harmonii, w samoorganizujacej się grupie. Jeżeli ktoś spróbuje nałożyć na nich ograniczenia, uporządkować ich świat na własną modę, to nie tylko zburzy spontaniczny porządek grupy, ale wzbudzi w nich najgorsze instynkty. Zawsze będzie musiał pilnować się koło koni (ludzi). Zawsze będzie wisiało nad nim niebezpieczeństwo zrzucenia z siodła (tronu), lub nagłego kopnięcia (rewolucji). Ostatecznie też sprowadzi na siebie nieszczęście (upadek).

To ciekawe, że ta głęboka taoistyczna symbolika jest tak powszechnie powielana w chińskiej sztuce także dzisiaj. Owszem, nie zawsze musi być świadomym zabiegiem, ale jest mocno zakorzeniona w chińskiej podświadomości – pisałem kiedyś o nieujarzmionej naturze chińskiego chłopa – ale oczywiście można tę taoistyczną przypowieść potraktować uniwersalnie. Nie jeden na przestrzeni dziejów już myślał, że już-już „ściągnął cugle”, tylko po to, aby się przekonać, że wszystko wymyka mu się z rąk.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.