Władze w Pekinie zakazały sprzedaży danych statystycznych przez agencje rządowe.
Do tej pory rożnego rodzaju urzędy sprzedawały dane agencjom informacyjnym i ratingowym czy ośrodkom badawczym. Oczywiście, wiarygodność większości danych napływających z ChRL jest dyskusyjna, ale nawet jeżeli są fałszowane, to sposób i zakres tych fałszerstw sam w sobie jest w stanie dużo powiedzieć o stanie gospodarki ChRL. Zwłaszcza w porównaniu z innymi danymi.
Jak donosi Financial Times już od kilku miesięcy odbiorcy surowych danych statystycznych zauważyli braki w otrzymywanych informacjach. Brakowało niektórych pozycji lub nie raportowano całych okresów. Między innymi zniknęły dane o zakupach ropy naftowej. Dotychczasowi odbiorcy danych radzą sobie śledząc ruch tankowców i dane z poza ChRL. To pozwala oszacować napływ ropy do ChRL, lecz nie jest jednak tak jednoznaczne, jak konkretne dane.
To utrudnia ocenę stanu poszczególnych sektorów lub całości gospodarki, co – wielu podejrzewa – też jest celem działań Pekinu.
Problemy pojawiły się wraz z początkiem kontroli Komisji ds. Inspekcji Dyscypliny KC KPCh w Narodowym Biurze Statystycznym. W lutym Wang Bao’an szef biura stracił stanowisko.
Biuro publikuje tylko ogólne dane makroekonomiczne, ale wiele surowych danych sprzedawało agencjom informacyjnym, bankom i wszelkiej maści konsultantom itp. Z jednej strony jest to naturalna procedura, ale w realiach ChRL doprowadziło szybko do rywalizacji między różnymi wydziałami o dochody ze sprzedaży informacji, a przede wszystkim korupcji. Dlatego zakazano „zarabiania na statystykach” i „pobierania tantiem, dodatkowych opłat czy opłat za pracę” w związku z publikowanymi danymi.
Korupcja nie jest jednak problemem samym w sobie dla władz. Rządzący muszą przede wszystkim znaleźć winnego spekulacjom giełdowym lub na poszczególnych rynkach surowcowych. Pekin liczy także, że eliminacja korupcji pozwoli na zbieranie bardziej wiarygodnych danych. Trzeba przecież też pamiętać, że sam rząd centralny jest często „ślepy”, ponieważ nie może wierzyć w otrzymywane statystyki.
Problem jednak nie leży w Narodowym Biurze Statystycznym, ale w prowincjach i na poziomie lokalnym, gdzie już na wejściu są fałszowane dane statystyczne.
Na przykład na początku roku urzędnicy w prowincji Shanxi utajnili dane dt. produkcji przemysłowej „ponieważ mogłyby one zachwiać zaufaniem ludu w prowincję”. Stalinowska logika. Jest gorączka? Rozbij termometr, gorączka zniknie.

