Ateny wetują potępienie przez UE łamania praw człowieka w ChRL

Alexis Tsipras w czasie zeszłorocznej wizyty w ChRL.

Dzisiaj ujrzała światło dzienne informacja, iż Grecja zawetowała potępienie ChRL przez UE na forum ONZ za łamanie praw człowieka. UE miała przedłożyć swoje oświadczenie na Radzie Praw Człowieka ONZ (UNHRC) w Genewie w najbliższy czwartek. Według Amnesty International pierwszy raz w swojej historii UE nie potępi na forum rady ChRL za łamanie praw człowieka.

Grecy tłumaczą się, że w ten sposób… wspomagają prawa człowieka w ChRL. MSZ w Atenach mówi, iż „zbliża się dialog między UE i Chinami na temat praw człowieka i myślimy, iż będzie bardziej skuteczny i konstruktywny sposób osiągnięcia lepszych wyników”. Takie kręcenie nikogo chyba nie przekona.

W co jednak grają Ateny? Co im obiecał Pekin? Jeżeli obiecał cokolwiek…

W czwartek ministrowie strefy Euro zgodzili się na przyznanie Grecji kolejnej pożyczki w wysokości 8,5 miliarda Euro – w lipcu Ateny muszą spłacić kolejną ratę kredytów w wysokości 7,5 miliarda. Widać, że Grecy czekali z ogłoszeniem weta do czasu, aż pieniądze zostały zaksięgowane w Atenach, ale już inni członkowie strefy Euro uznali, że veto skomplikuje dalsze negocjacje nad restrukturyzacją greckiego długu.

Decyzja Aten ośmiesza UE jako całość. UE jako organizacja prezentuje się nie tylko jako najbardziej zaawansowany w rozwijaniu praw człowieka region świata, ale też szczyci się promowaniem na zewnątrz i uwzględnianiem (owszem, do pewnego stopnia) praw człowieka w relacjach z resztą świata. Brak potępienia Pekinu – werbalnego chociażby – będzie teraz odbierany jako słabość.

Trudno zrozumieć działanie Aten. Oczywistym tłumaczeniem jest, iż w ten sposób próbują się przymilić Pekinowi, ale choć brzmi to atrakcyjnie, to nie ma większego sensu. Pekin nie ma w EU innego partnera, który pozwoliłby na równie duże inwestycje w ramach OBOR i to Ateny, gdyby nie były w tak desperackiej sytuacji, mogłyby stawiać żądania Pekinowi. Jednak nawet teraz nie ma powodu do desperacji i odgrywania roli ekspozytury Pekinu w UE. Pekin był co roku potępiany przez UE i nadal robi ze wszystkimi członkami interesy.

Może jednak w ten sposób lewicowa (SIC!) Syriza próbuje odreagować frustracje i zrobić na złość reszcie partnerów z UE? Tylko czemu wybrano sobie akurat kwestię praw człowieka, które powinny być bliskie lewicowej koalicji Tsiprasa?

Emocje to niedoceniany element w polityce i procesie podejmowania decyzji. Zapewne z powodu, że są trudne do opisania i uwzględnienia w kalkulacjach, ale właśnie ten brak obarcza je dużym błędem.

Ateny jednak zapłacą za to cenę, jeżeli nie na forum UE, to w innych sposób.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s