POLECANY WPIS: Zinstytucjonalizowana kradzież własności intelektualnej?

 

ChRL jest oskarżana o kradzież własności intelektualnej od lat i dzisiaj jest znowu o tym głośno ze względu na decyzję Trumpa o wszczęciu formalnego dochodzenia, co może doprowadzić do nałożenia dodatkowych ceł lub restrykcji importowych na produkty z ChRL. Pekin się burzy i mówi o „nieodpowiedzialności” oraz potrzebie „respektowania międzynarodowych zasad i rozważnego działania”.

Większość ludzi jednak nie do końca rozumie, na czym polega kradzież własności intelektualnej w wykonaniu ChRL. Wielu wydaje się, że chodzi o kopiowanie hollywoodzkich filmów czy robienie podróbek ubrań znanych firm. To jednak margines. Owszem, stanowi kłopot dla poszczególnych firm, lecz nie jest zagrożeniem egzystencjalnym dla zachodnich gospodarek.

Takie ogólne wyobrażenia powodują jednak bagatelizowanie o wiele większego niebezpieczeństwa.

Przejmowanie własności intelektualnej, głównie technologii przez ChRL odbywa się na masową skalę i ma formę zinstytucjonalizowaną oraz wspieraną – jeżeli nie sterowaną – przez państwo.

Pierwszym krokiem jest zmuszenie zachodnich firm, pragnących wejść na chiński rynek do stworzenia spółki join-venture z lokalnym partnerem, w którym strona zagraniczna będzie mniejszościowym udziałowcem. Jeżeli firma odmówi, to nagle zaczynają się piętrzyć problemy z importem jej produktów – od certyfikatów zgodności z krajowymi normami po kwestię rejestracji znaków towarowych. Inspekcje i kontrole będą następowały jedna po drugiej, ale wszystko zniknie w cudowny sposób po założeniu spółki join-venture.

Chińczycy powiedzą, że to dzięki know-how rodzimego partnera. 😉

Dalej firma będzie musiała przekazać pożądane technologie nowej spółce, aby – rzecz jasna – móc zdobyć wszystkie wymagane pozwolenia i certyfikaty. Potem, po paru latach działania takiej firmy, kiedy chiński personel już zaznajomi się z nową technologią, nagle okazuje się, że część menadżerów odkrywa w sobie żyłkę przedsiębiorcy. Nie mając żadnych funduszy otwierają firmę wykorzystującą technologie zdobyte u byłego pracodawcy. Zazwyczaj wyjeżdżają w tym celu do innej prowincji i zanim zachodni partner zorientuje się, co się dzieje to już ma rodzimą konkurencję.

Ponieważ dysponentem danej technologi w ChRL jest spółka joint-venture, a nie zachodnia firma, to tylko spółka joint-venture ma prawo do podjęcia działań prawnych. Co – jak można odgadnąć – przychodzi jej z trudnością, a i same sądy – jeżeli sprawa do nich kiedykolwiek trafi – zajmują się nią opieszale i z góry przewidzianym rezultatem.

W międzyczasie nowa, czysto chińska firma zdobywa rynek krajowy i państw rozwijających się w Afryce, Azji czy Ameryce Łacińskiej. Czyli wszędzie tam gdzie nie sięga ochrona własności intelektualnej pierwotnej zachodniej firmy. Ta traci rynek, kurczą się jej zyski i popada w tarapaty finansowe. Wtedy pojawia się wybawienie pod postacią funduszu inwestycyjnego… z ChRL.

Wiem, jak to działa, ponieważ sam niejednokrotnie miałem do czynienia w przeszłości z chińskimi firmami, które z góry zastrzegały, że nie mogą wysyłać swoich produktów do UE lub Stanów Zjednoczonych, właśnie z powodów „nierozstrzygniętych kwestii własności intelektualnej”. Ich produkty łudząco przypominały maszyny i urządzenia produkowane w Niemczech czy Włoszech. Od maszyn rolniczych, po kolektory słoneczne i całe linie produkcyjne.

Czy Administracja Trumpa może coś z tym zrobić?

Po pierwsze nie sądzę, by chciała. Dla Trumpa cała sprawa to straszak na Pekin, by zmusić go do działania w kwestii Korei Północnej.

To fatalna sytuacja, kiedy tak ważna sprawa staje się przedmiotem gry z klanem Kimów, a nie kwestią samą w sobie.

Teoretycznie Trump ma duże pole do działania – jeżeli zechce, oczywiście. Ustawa o Handlu z 1974 roku daje mu prawo nałożenia taryf lub sankcji w celu ochrony amerykańskiego przemysłu przed „nieuczciwymi praktykami handlowymi” obcych państw. W praktyce, od lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku odpowiednie przepisy nie są stosowane, a to ze względu na to, że takie działania będą natychmiast zaskarżone przez pokrzywdzone państwo do WTO.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s