Według planów rządu w Singapurze wszystkie usługi państwowe1 dla obywateli będą do 2023 roku dostępne online przez całą dobę. Ponadto 90-95% transakcji finansowych będzie można przeprowadzić poprzez strony rządowe.

Obecne plany pełnej cyfryzacji są pokłosiem raportu na temat realizacji „Mapy drogowej gotowości cyfrowej” (Digital Readiness Blueprint), która ma w przyszłości (niedalekiej) doprowadzić do wprowadzenia w Singapurze jedynie obrotu bezgotówkowego. Co wydaje się niemożliwe bez pełnej digitalizacji samego rządu i wszystkich „usług państwowych”. W konsekwencji powstała „Mapa drogowa cyfryzacji rządu” (Digital Government Blueprint).

Dla mnie zapowiedzi systemu są również ciekawe z technicznego punktu widzenia.

Sercem systemu będzie aplikacja mobilna SingPass,2 która ma się pojawić do końca br. SingPass da użytkownikom dostęp do wszystkich usług rządowych online bez konieczności używania tokenów lub kodów SMS. Obywatele Singapuru będą mogli dzięki niej płacić rachunki, podpisywać dokumenty online, aplikować o mieszkanie,3 ale też przeprowadzać bezpiecznie transakcje kupna-sprzedaży mieszkania, samochodu czy innych wartościowych przedmiotów, które wymagają formalnej zmiany właściciela.

Wciąż, po odbiór kluczy do mieszkania trzeba będzie się zgłosić osobiście.

W aplikacji będzie można także wykonać tak różne usługi, już dostępne przez portal internetowy, jak złożenie deklaracji podatkowej czy sprawdzenie zasobów bibliotecznych.

Rząd planuje też zwiększenie użycia programu MyInfo, który jest de facto profilem online każdego Singapurczyka. MyInfo ma pomóc w automatycznym wypełnianiu dokumentów, deklaracji podatkowych itp.

Dążenie władz Singapuru do tak dużej centralizacji jest oficjalnie podyktowane pragnieniem zapewnienia bezpiecznej platformy dostępnej wszystkim Singapurczykom. Ma to być realizacja planów równości cyfrowej i zapobiegania wykluczeniu cyfrowemu. Inny powód to potrzeba stworzenie bezpiecznego systemu, który będzie chronił prywatność i majątek mieszkańców ChRL.

Trudno mi jednak nie podejrzewać, że władze Singapuru będą pragnęły wykorzystać zgromadzonych w ten sposób danych do innych celów. I nie mam na myśli tutaj jakiś orwellowskich planów wprowadzenia pełnej kontroli umysłów, jak ma to miejsce w ChRL.

Po prostu, dane z MyInfo i SingPass stanowią kopalnie wiedzy na temat aktywności Singapurczyków w mikroskali. Pozwalają śledzić trendy społeczno-ekonomiczne praktycznie w czasie rzeczywistym. Jest to potężne narzędzie dla każdego rządu, który potrafi je wykorzystać w rozsądny sposób, aby w delikatny sposób wspierać lub powstrzymywać określone trendy społeczne.

Singapur jest znany z drakońskich praw skierowanych przeciwko wandalizmowi dużemu i małemu, od graffiti po przyklejanie gdzie się da gumy do żucia,4 ale mniej znane są programy zapobieganiu powstawania gett etnicznych i w ogóle napięć rasowych. Przepisy wprowadzają wymóg utrzymywania różnorodności etnicznej bloków mieszkalnych, szkół czy urzędów. Także armia i obowiązkowa Służba Narodowa (National Service), która jest obowiązkowa dla każdego obywatela Singapuru płci męskiej i każdego posiadacza stałego pobytu w drugim i kolejnym pokoleniu. W zależności od kondycji fizycznej i predyspozycji psychicznych oraz wykształcenia służba może odbyć się w krótszym lub w pełnym wymiarze dwóch lat w jednej z formacji mundurowych: siłach zbrojnych, policji lub obronie cywilnej. Oprócz samej służby bardzo silny nacisk kładzie się na integracje osób o różnym pochodzeniu etnicznym.5


1 Ciekawe, że w takich krajach, jak Singapur państwo „dostarcza usług obywatelom”, a w innych krajach to obywatele „załatwiają sprawy urzędowe”. Pokazuje to nie tylko różnice semantyczne, ale przede wszystkim całkowicie odmienną filozofię systemu.
2 W tej chwili działa serwis online o tej samej nazwie, dostępny przez przeglądarkę internetową i zabezpieczony tokenem lub kodami przesyłanymi przez SMS.
3 W Singapurze większość obywateli kupuje mieszkanie de facto od państwa na kredyt udzielany przez państwo.
4 Stąd zakaz sprzedaży a nawet przywożenia do Singapuru gumy do żucia.
5 Co ciekawe, Singapur wzorował się na podobnym programie w Siłach Obronnych Izraela.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.