POLECANY WPIS: Cyberleninizm po chińsku

Już od 2020 roku wszyscy w ChRL będą zaczynać dzień nie od herbaty lub kawy, ale od sprawdzenia swoich notowań w Systemie Wiarygodności Społecznej.

Pisałem już o Systemie Wiarygodności Społecznej (社会信用系统) – (SWS)*, który będzie wprowadzony obowiązkowo w ChRL w 2020 roku. Dzisiaj, dzięki informacjom o dobrowolnym programie pilotażowym, wreszcie mogę napisać więcej o jego założeniach, jak i zakresie działania.**

W skrócie system ma monitorować codzienną aktywność każdego obywatela i dynamicznie przyznawać lub odejmować punkty „wiarygodności społecznej”. Bilans punktowy będzie determinował codzienne życie w sposób dla nas niewyobrażalny.

SWS zadecyduje nie tylko o zdolności kredytowej, ale też o szybkości Internetu z jakiego będzie można skorzystać czy też rodzaju biletu na pociąg lub autobus, jaki można kupić. Ponieważ twój SWS będzie publiczny, to inni na jego podstawie będą decydować, czy chcą się z tobą zadawać lub nie, a przed randką, każdy będzie sprawdzał ranking tej drugiej osoby.

Głównym kryterium będzie „bycie dobrym obywatelem”, oczywiście w sposób, w jaki to rozumie partia komunistyczna.

SWS będzie bez przerwy monitorował i oceniał aktywność: zakupy online (ale też w tradycyjnych sklepach monitorując kartę płatniczą i konto na WeChat), gdzie jesteś i co robisz (geoloaklizacja smartfonów oraz monitoring uliczny z rozpoznawaniem twarzy), z kimś się przyjaźnisz i w jakie z nimi wchodzisz interakcje, ile czasu spędzasz grając w gry online lub używając mediów społecznościowych (nie wspominając już o treści twoich komentarzy czy polubieniach), na co chodzisz do kina i jakie książki kupujesz lub wypożyczasz. Do tego dochodzą oceny od pracodawcy, lokalnego komitetu partii (nie angażuje się obywatel w prace społeczne), urzędu skarbowego (czy nie zalegasz z płatnościami i płacisz wszystkie podatki). Wszystko zostanie ocenione i sprowadzone do jednej cyfry, która będzie determinować twoje życie.

To wszystko nie jest abstrakcyjną wizją z dystopicznej powieści SF. Dzięki „big data” i ciągłemu monitorowaniu nas przez FB, Google itp. cały system jest już gotowy. Na Zachodzie to (jeszcze) nie działa z kilku powodów: prawa do prywatności, demokracji (szwankującej bo szwankującej, ale wciąż działającej), konkurencji pomiędzy poszczególnymi korporacjami czy rozdrobnienia politycznego, ale w ChRL, gdzie lokalne odpowiedniki jak Baidu, WeChat, RenRen, Weibo itd. należą do państwowych firm lub są w pełni zależne od państwa, partia komunistyczna jest zdeterminowana stworzyć system totalnego nadzoru myśli i zachowań.

Obecnie udział w systemie jest dobrowolny, ale za dwa lata stanie się obowiązkowy dla prawie półtorej miliarda ludzi. Oczywiście można się spodziewać, że w zależności od regionu jego implementacja i głębokość penetracji społecznej będzie różna. Lecz w dużych ośrodkach miejskich, które determinują we współczesnym świecie funkcjonowanie państwa i społeczeństwa, zostanie on wprowadzony bardzo skrupulatnie. Tego jestem pewien.

Co ciekawe, system jest nadzorowany przez państwo (a właściwie partię komunistyczną), ale jego implementację zlecono ośmiu prywatnym firmom, które opracowują odpowiedni system zbierania informacji i algorytmy przetwarzające tą niewiarygodną ilość danych. O powodzeniu całego przedsięwzięcia decyduje jednak udział dwóch największych korporacji.

Pierwsza to China Rapid Finance, która stworzyła WeChat (850 milionów użytkowników), to partner Tencent dostawcy usług internetowych. Razem kontrolują całość aktywności internetowej Chińczyków.

Druga to Sesame Credit, należąca do Ant Financial Services Group (AFSG), członka grupy Alibaba. Perłą w kornie jest tutaj AliPay, platforma płatnicza używana w ChRL do wszystkiego, od zakupów owoców na ulicy po czesne w szkole, od regulowania rachunków w restauracjach, taksówkach, zakup biletów do do kina po przelewy – często już służy do wypłaty pensji czy emerytur. Sesame Credit także współdziała z Didi Chuxi, która zaczynała od stworzenia „chińskiego Ubera”, a obecnie zajmuje się zbieraniem i przetwarzaniem danych użytkowników sieci, co będzie stanowić serce całego systemu.

Jak to będzie działać w praktyce?

Na ocenę ma się składać pięć podstawowych czynników.

  1. Historia kredytowa – regularne płacenie zobowiązań finansowych, w tym rachunków za elektryczność, komórkę itd.;
  2. Zdolność do spełnienia zobowiązań – działania zgodnie obowiązkami i przyjętymi zobowiązaniami, np. regulaminem mediów społecznościowych (żadnych wywrotowych treści), ale też wyniki osiągane w szkole, które mogą potem rzutować na całe życie;
  3. Weryfikacja informacji osobistych – jakie dane o sobie użytkownik udziela, co próbuje ukryć;
  4. Zachowanie i preferencje osobiste (o czym poniżej);
  5. Relacje interpersonalne – z kim się zdajemy i w jakie interakcje z nimi wchodzimy – promowana ma być „pozytywna energia” czyli unikanie sporów i dawanie pozytywnych komentarzy o działaniach władz, czy jak świetnie sobie radzi gospodarka. Co gorsza, na nasz wynik SWS będzie także rzutowało zachowanie naszych znajomych – widać, że władzę chcą wykorzystać presję grupy na niepokorne jednostki.

Największą pułapkę dla ludzi i siłę całego systemu stanowi jednak kategoria czwarta: zachowanie i preferencje osobiste. SWS będzie oceniał zachowanie sprawdzając zakupy i aktywność w sieci – grasz online 10 godzin w tygodniu znaczy się, jesteś leniwy, ale kupujesz taniej pieluchy online, jesteś zaradnym rodzicem, itp. Widać, że tutaj SWS nie tylko będzie monitorował zachowanie ludzi, ale też dążył do jego modyfikowania.

Jak każdy system SWS potrzebuje także kija i marchewki.

Według nieoficjalnych doniesień skala ma wynosić między 350 a 950 punktów, każdy będzie musiał utrzymywać się powyżej 350, ale nawet ci z maksymalną liczbą będą musieli „walczyć” o utrzymanie dobrego wyniku. Przekroczysz 600 punktów, będziesz miał prawo do kredytu 0% w wysokości do 5 tysięcy RMB na zakupy online (naturalnie tylko w Alibaba lub innej chińskiej platformie). Mając 650 można wypożyczyć samochód bez depozytu lub odprawić się na lotnisku poza kolejnością. Powyżej 666 dostaniesz szybki kredyt do 50 tysięcy RMB. Z 700 można łatwiej dostać pozwolenie na podróż do Singapuru w ramach programu bezwizowego. 750 daje przyśpieszoną procedurę w ubieganiu się o wizę Schengen (ciekawe co na to UE, że jest używana jako marchewka w SWS).

Wynik jest też brany pod uwagę w kojarzeniu par przez serwisy randkowe online.

Od razu widać, że system jest wzorowany na programach lojalnościowych dla klientów banków czy sieci sprzedaży detalicznej. Z jednej strony używa się sprawdzonego wzoru, z drugiej ludziom jest łatwiej go zaakceptować. Duży wynik jest powodem do dumy i już 100 tysięcy użytkowników udostępnia swój wynik na Weibo – od 2020 roku nikt jednak nie będzie miał wyboru i wszystkie wyniki będą ogólnie dostępne.

Pojawi się też cała kategoria zwodów i prac, które można podjąć tylko mając określony poziom SWS. W pierwszej linii będą to dziennikarze, urzędnicy, nauczyciele, prawnicy i inne zawody uznawane przez partię za kluczowe w tworzeniu „pozytywnej energii społecznej”.

Jest też kij. Zgodnie z przyjętymi regulacjami od 2020 roku będzie obowiązywała zasada: wiarygodność stracona w jednym miejscu, pociąga konsekwencje wszędzie.

SWS już nie tylko informuje użytkownika o spadku rankingu, ale też daje rady, jak można go poprawić, czy wskazuje, że „zaprzyjaźnienie się” z kimś o niskim SWS źle wpływa na nasz wynik.

Osoby z niskim wynikiem, poniżej 350, będą w poważnych tarapatach. Nie tylko nie będą mogły wziąć kredytu, czy wypożyczyć samochodu ale też znaleźć pracy. Będą też drobniejsze utrudnienia, które będą stopniowane – będzie ograniczona prędkość Internetu z jakiej mogą korzystać, zakaz wstępu do restauracji, klubów nocnych, utrata paszportu czy zakaz podróżowania samolotem***, ograniczenia w konsumpcji (zakaz kupowania niektórych produktów), utrata ubezpieczenia, zakaz podejmowania pracy w określonych zwodach, zakaz zapisywania dzieci do wysoko notowanych szkół itp. itd. Na końcu będzie „zachęta” do terapii aspołecznych tendencji.

Celem jest przychylenie „wiarygodnym” nieba, a uniemożliwianie „niewiarygodnym” zrobienia nawet jednego kroku.

Mimo wszystko wielu Chińczyków podchodzi do SWS entuzjastycznie. W ChRL nie ma systemu oceny wiarygodności kredytowej, a to oznacza, że wielu ludzi nie ma szans na kredyt, i to nie z powodu niezapłaconych długów, ale po prostu z braku jakiegokolwiek systemu oceny zdolności kredytowej. Dla nich SWS będzie szansą na własne mieszkanie czy samochód.

Innym problemem jest niewiarygodnie niski poziom zaufania społecznego wynikający między innymi z zalewu rynku fałszywymi i wybrakowanymi produktami oraz powszechnymi oszustwami i wszechobecną korupcji. Władze świadome problemu sprzedają SWS, jako system uwiarygadniający interakcje społeczne.

Trzeba też powiedzieć, że w innych krajach trwają prace studyjne nad podobnymi programami, choć nie są one tak wszechogarniające i raczej koncentrują się na wycinkach życia społecznego, np. ruchu drogowym.

Osobiście widzę potencjał dla czarnego rynku usług poprawiających ranking SWS. Po początkowym szoku ludzie znajdą sposoby na jego obchodzenie, zwłaszcza w ChRL. Tak jak dzisiaj są już dostępne usługi sztucznie (i nie zgodnie regulacjami) podnoszące ranking stron w wynikach podawanych przez wyszukiwarki internetowe, czy poprawiające wyniki kont w mediach społecznościowych, a nawet dostarczające dowolną liczbę „followersów” na życzenie, tak ludzie prędzej czy później nauczą się oszukiwać SWS.

KPCh jednak na SWS nie poprzestanie. Kolejnym, logicznym krokiem będzie wprowadzenie gospodarki w 100% bezgotówkowej, ponieważ tylko eliminacja pieniądza z obiegu gospodarczego pozwoli objąć monitoringiem wszystkie aspekty życia obywateli,

* Anglojęzyczne media używają określenia „Social Credit System”, co nawiązuje do chińskiej nazwy (社会信用系统), tylko termin 信用 (xìnyòng) ma różne znaczenia. Z jednej strony to kredyt, ale też zaufanie, honor i wiarygodność. We wcześniejszych wpisach tłumaczyłem go jako „System Oceny Społecznej”, ale termin „System Wiarygodności Społecznej” jest chyba bliższy chińskiemu pierwowzorowi.
** Co ciekawe system ma też obejmować przedsiębiorstwa i zapewnić partii kontrolę nad gospodarką.
*** Już 6,15 miliona ludzi w ChRL ma zakaz korzystania z samolotów z powodu „nieprawomyślnych” komentarzy online.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “POLECANY WPIS: Cyberleninizm po chińsku

  1. Pingback: POLECANY WPIS: Face++ przeniesie ChRL do 1984 roku | Za Wielkim Murem: Chiny i Azja Wschodnia

  2. Pingback: Skype zniknie kompletnie z ChRL? | Za Wielkim Murem: Chiny i Azja Wschodnia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s