Wzeszłym miesiącu pojawiły się doniesienia o dodaniu wzorów głosów tysięcy obywateli pozostających „w sferze zainteresowania władz” do tworzonej przez aparat bezpieczeństwa ChRL bazy danych biometrycznych. Wszystko w celu zacieśnienia kontroli i wykrycia poszukiwanych osób, kiedy używają niezarejestrowanych na siebie telefonów.

Głos jest jednak tylko dodatkiem do bardziej ambitnego projektu bezpieki: stworzenia ogólnonarodowego systemu rozpoznawania twarzy.

Do tego są potrzebne dwa elementy. Po pierwsze infrastruktura monitorująca, która jest budowana od dawna i od początku z myślą o dodaniu w przyszłości modułu rozpoznawania twarzy. Kamery o wysokiej rozdzielczości z dwoma obiektywami lub w parach są widoczne wszędzie w ChRL. Powstaje też coraz więcej punktów, gdzie trzeba się poddać automatycznej kontroli tożsamości poprzez skanowanie dowodu osobistego. To nie będzie jednak skuteczne bez drugiego elementu systemu – oprogramowania rozpoznawania twarzy: Face++, nad którym pracuje pekińska firma Megvii.

Na razie system działa tylko w wybranych miejscach. Jedna ze stacji metra w zachodnim Pekinie ma bramki porównuje twarze pasażerów ze zdjęciami w bazie danych, gdzie są fotografie użyte przez ludzi do wyrobienia dowodów osobistych,  na podstawie których są wydawane okresowe bilety. W Hangzhou całe metro jest wyposażone w system rozpoznawania twarzy sprawdzający pasażerów z bazą danych przestępców. W siedzibie Alibaba w Shenzhen zrezygnowano z wydawania pracownikom identyfikatorów, zamiast tego logują się do systemu i przechodzą przez punkty bezpieczeństwa sprawdzające tożsamość za pomocą systemu rozpoznawania twarzy.

Jednak cechą charakterystyczną wszystkich zastosowań w ChRL jest to, że wiążą się one nie tyle z kontrolą dostępu, a z nadzorowaniem przepływu i zachowania populacji. Widać też, że w poszczególnych miejscach są testowane różne zastosowania, które w przyszłości zostaną połączone w jeden system wsparty o centralną bazę biometryczną wszystkich obywateli ChRL.

Jeżeli dodamy do tego System Wiarygodności Społecznej otrzymamy totalny system nie tylko monitorujący populację, ale też zdolny do szybkiej lokalizacji każdej jednostki i potrafiący wpływać na zachowanie ludzi w czasie rzeczywistym. Wizja Orwella z „1984” zostaje połączona z „Nowym wspaniałym światem” Huxleya.

Nawet kompletny laik może zobaczyć, że system w rękach autorytarnego reżimu pozwala na wiele. Kamera i mikrofon w naszym laptopie mogą pozwolić władzy na wejrzenie do naszego domu i sprawdzenie wszystkich w ich zasięgu. Nasza komórka będzie informować, gdzie jesteśmy. Jeżeli ją wyłączymy, to uliczne kamery i pozwolą szybko wyśledzić, gdzie i z kim jesteśmy. Do tego dochodzi monitoring zachowania się w Internecie oraz dane bankowe i możliwość automatycznego nakładania kar finansowych. A dzięki „Big Data” zarządzanie całością stanie się wykonalne.

Na razie system Face++ jest na etapie uczenia się i korygowania błędów. Władzę dostarczają firmie ogromnych ilości danych i dają duże możliwości testowania systemu w terenie, przy praktycznych zastosowaniach na pokaźnych grupach populacji. Z jednej strony system uczy się i z czasem staje się coraz bardziej wyrafinowany. Z drugiej daje to Megvii przewagę nad konkurencją, która nie ma takich możliwości testowania na milionach figurantów, którzy nie mają głosu sprzeciwu.

Na stronie projektu Face++ można znaleźć też inne przykłady zastosowania. Firma Megvii generalnie woli się chwalić bardziej zagranicznymi implementacjami – ponoć ich systemy są wykorzystywane przez 300 tysięcy programistów pracujących nad projektami w 150 krajach. W tym także zachodnie banki, które chcą wprowadzić w przyszłości możliwość logowania się do systemów transakcyjnych online czy weryfikacji kart płatniczych, właśnie za pomocą systemu rozpoznawania twarzy – ostatecznie karty nie będą potrzebne, będzie wystarczyła twarz. Z kolei producenci smartfonów chcą zastosować system do logowania się do telefonów.

Przykład Kaspersky Lab pokazuje jednak, iż korzystanie z zamkniętych technologii firm z państw takich jak Rosja czy ChRL jest mało rozsądnym pomysłem.

Megvii została założona przez trzech absolwentów Uniwersytetu Tsinghua w 2011 roku. Jeszcze w 2014 zatrudniała jedynie 30 osób, a dzisiaj pracuje dla niej 530 programistów i jej wartość jest szacowana na miliard USD.

W przeciwieństwie do Zachodu, gdzie podobne firmy zdobywają kapitał od funduszy inwestycyjnych typu venture capital, to w ChRL otrzymują pieniądze od państwa (poprzez fundusze inwestycyjne lokalnych władz lub przedsiębiorstwa państwowe), a tak naprawdę od partii komunistycznej, która pozostawiając prywatnemu kierownictwu dużą swobodę działania, zachowuje przemożny wpływ na kierunek rozwoju technologii i jej wykorzystania dla celów, które uzna za konieczne.

Generalnie w ChRL nie ma czegoś takiego jak przedsiębiorstwo prywatne lub prywatna własność środków produkcji. Mamy praktycznie do czynienia tylko z dwoma typami firm: zarządzanymi prywatnie lub zarządzanymi przez państwo, a przejście danej firmy z jednej katorgi do drugiej bywa dosyć płynne i jest efektem decyzji strategicznych władzy.

Opublikował/a Michał Bogusz

4 Comments

  1. […] opiekunowie mówili im, iż mogą podglądać, co robią także w domach. Co biorąc pod uwagę rosnący w ChRL system inwigilacji było przez dzieci łatwe do uwierzenia. Stanowi też powód, dla którego cały skandal ma taki […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  2. […] Obecnie elektroniczne dowody są chronione ośmiocyfrowym kodem, lecz ostatecznym celem jest weryfikacja nowych dowodów osobistych poprzez system rozpoznawania twarzy. […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  3. […] dworcu kolejowym okulary umożliwiające identyfikację napotkanych osób. Okulary bazują na technologi rozpoznawania twarzy rozwijanej przez firmę Face++. Celem prób terenowych jest wyłapywanie poszukiwanych ludzi z tłumów przechodzących przez […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  4. […] Od lat władze prowadzą szeroko zakrojoną operację pobierania dany biometrycznych. Przy wrabianiu dowodów osobistych są pobierane próbki DNA i skanowane tęczówki oczu, a także próbki głosu.2 Wszystkie samochody mają być wyposażone w nadajniki GPS, kontrolowane przez siły bezpieczeństwa. Osoby wzywane na posterunek policji są zmuszone do chodzenia… Celem jest nagranie ich chodu, który ma potem posłużyć sztucznej inteligencji do identyfikowania ludzi poprzez monitoring miejski. Przy tym wszystkim pobieranie odcisków palców wydaje się oczywistością. Prawdziwy „Rok 1984”. […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.