POLECANY WPIS: WeChat i wojna o Internet

Wczoraj pisałem o kłopotach WhatsApp w ChRL, a dzisiaj możemy potwierdzić, choć nie jest to dla nikogo niespodzianką, że WeChat (odpowiedź ChRL na WhatsApp) udostępnia dane użytkowników i zapis ich aktywności organom bezpieczeństwa w Pekinie. Praktyka została potwierdzona przez samą firmę, która musiała zaktualizować „warunki z korzystania z aplikacji”, czyli to, na co zawsze klikamy zgodę bez czytania instalując jakiś program.

Dlaczego jednak poświęcam tyle czasu sprawie komunikatorów?

Komunikatory stają się trochę w niezauważony sposób głównym elementem wymiany informacji. Facebook i inne platformy społecznościowe stają się powoli przeżytkiem. Komunikatory na smartfonach nie tylko powoli wypierają SMS i rozmowy głosowe, ale oferują rozmowy wideo (coraz lepszej jakości, nawet w najodleglejszych regionach świata). Sprzężone z aplikacjami banków lub same pozwalają na dokonywanie płatności i transferów (mikropłatności). Nie mówiąc już o wyszukiwaniu informacji, czy funkcjonowaniu grup społecznych. W ten sposób powstaje cały ekosystem, w dużym stopniu niezauważany przez użytkowników na Zachodzie.

Na Zachodzie jesteśmy przyzwyczajeni do starszego modelu funkcjonowania online – cena za bycie pierwszym, ale w wielu krajach rozwijających się, gdzie rewolucja informacyjna dokonuje się od niedawna, to właśnie smartfon i komunikator są pierwszym i głównym narzędziem korzystania z Internetu.

Władze w Pekinie doskonale zdają sobie sprawę z tego trendu i wspierają rozwój własnych aplikacji nie tylko w kraju, ale tez na świecie, co widać po planach ekspansji WeChat do 2020 roku. Jest to element strategi nadania globalizacji charakteru pożądanego przez Pekin.

Inną sprawą jest możliwość kontroli przepływu informacji, nie tylko na terenie ChRL, ale też poza nią. Tego nie dadzą zachodnie firmy, nawet jeżeli godzą się na poddanie cenzurze w kraju, to kontrolowanie poza granicami ChRL nie wchodzi w grę.

W ChRL, gdzie władze eliminują obcą konkurencję, już ponad 600 milionów ludzi używa WeChat. Aplikacja zyskuje popularność także w krajach gdzie żyje duża chińska diaspora, ale jej zasięg nie jest ograniczony do tylko do Chińczyków. Jest dostępna na całym świecie przez Play Store lub Apple Store i jeżeli prowadzisz jakieś interesy w ChRL, to praktycznie musisz używać WeChat, choćby do utrzymania kontaktu z chińskimi partnerami – a twoje dane lądują na bezpiece w Pekinie.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “POLECANY WPIS: WeChat i wojna o Internet

  1. Pingback: POLECANY WPIS: Cyberleninizm po chińsku | Za Wielkim Murem: Chiny i Azja Wschodnia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s