W Pekinie zapowiedziano, że jeszcze w sierpniu do Waszyngtonu uda się delegacja, aby wznowić rozmowy w sprawie sporu handlowego, który w międzyczasie przekształcił się w wojnę handlową. Do zaostrzenia doszło pomimo, że w maju wydawało się, że obydwie strony osiągnęły „kompromis”. Jednak od dwóch miesięcy strony nie rozmawiały ze sobą.

Mam wątpliwości, czy Pekin wysyła nową delegację z nadzieją na nawiązanie realnego dialogu.

Po pierwsze, rozmowy odbędą się na relatywnie niskim szczeblu. Ze strony Pekinu będzie to Wang Shouwen, Wiceminister Handlu, który nawet nie jest członkiem KC KPCh. Z drugiej strony zasiądzie David Malpas, Podsekretarz Skarbu. W praktyce obydwaj panowie mogą sobie porozmawiać o kolejnych rozmowach lub wymienić uwagi o pogodzie.

Po drugie, mówi się, że Pekin stracił zaufanie, iż można się dogadać z Trumpem. Problem w tym, że jak pisałem o tym wcześniej, cele obydwu stron są tak różne, że nie ma mowy o realnym porozumieniu. Co najwyżej można odłożyć konflikt w czasie. Wciąż jest to na rękę Pekinowi, ale dla Waszyngtonu jest to ryzykowne. Moim zdaniem, jeżeli w Waszyngtonie zapadnie decyzja, że trzeba „podciąć ChRL skrzydła” to teraz jest najlepszy moment. Partia komunistyczna musi przeprowadzić poważną zmianę modelu rozwoju, bez niej nie da się uniknąć poważnej destabilizacji wewnętrznej. Tak poważnej zmiany nie da się jednak przeprowadzić ani szybko, ani pod presją wojny handlowej.

Dlaczego więc, Pekin nie szuka kompromisu?

Sprawę komplikuje sytuacja wewnętrzna. W Pekinie, za jednolitą fasadą coś się dzieje. Nie znamy szczegółów, ale widać, że wpływa to też na przebieg konfliktu handlowego ze Stanami Zjednoczonymi. Zgaduję, że Xi Jinping odpierając wewnętrzną opozycję zagra va banque i pójdzie na zwarcie, ponieważ będzie chciał pokazać starszyźnie partyjnej, że ma rację.

Podobnie postąpił Mao Zedong w czasie wojny koreańskiej, kiedy wsparł Koreę Północną, wbrew opinii reszty kierownictwa. Ryzykowne zagranie okazało się dla niego sukcesem i pokazał reszcie towarzyszy, że miał rację. Potem nikt nie próbował się mu przeciwstawić, kiedy rozpętał kampanię wielkiego skoku. Przynajmniej 30 milionów Chińczyków zapłaciło za to życiem.

Jak będzie tym razem?

Opublikował/a Michał Bogusz

One Comment

  1. […] Waszyngtonie trwają podobno jakieś rozmowy, ale znalazłem na dzisiaj o wiele ciekawszy dla mnie temat. Od jakiegoś czasu mówi się o tym, […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.