Autor: Zhang Weiwei
Tytuł: The China wave. Rise of a Civilizational State (Chińska fala. Wzrost państwa-cywilizacji)
Wydawnictwo: World Century 2012

Czas opowiedzieć o innym typie lektury dotyczącej Chin. Dzisiaj chciałbym napisać kilka słów o książce Zhang Weiwei, którą można by scharakteryzować tak: znajdziecie tutaj wszystko to, co Wydział Propagandy KC KPCh, chciałby, abyście myśleli o Chinach.

Oczywiście można też spojrzeć na tego typu publikacje mniej cynicznym okiem, jako przejaw aspiracji i własnego wyobrażenia o sobie, swoim kraju i cywilizacji, jaki dominuje w najwyższych gremiach partii komunistycznej. Jest to narracja często spotykana wśród zagranicznych autorów. Osobiście jej nie podzielam, ponieważ śledząc dyskurs wewnątrz partii, przynajmniej w tej części, która jest publiczna, ale też regularnie rozmawiając z ludźmi zbliżonymi do zewnętrznego kręgu władzy, widzę, iż oni nie posługują się matrycą przedstawioną przez Zhang Weiwie et consortes. Wśród nich wciąż jest żywa ideologia marksistowska, a raczej leninowska, na której się wychowali i która ukształtowała ich całą siatkę pojęciową oraz sposób postrzegania przestrzeni społeczno-politycznej. Jeżeli okres reform i otwarcia miał na coś wpływ to na postrzeganie mechanizmów gospodarczych, ale nawet tutaj partia jest daleko od wyobrażeń Chicago Boys.

Czy inni tego nie zauważają? Zauważają, ale do tej pory byli spychani na margines, a mainstream był opanowany przez ludzi… no właśnie, jak ich określić? Nie lubię terminu pożyteczni idioci, ponieważ jest zarówno zbyt dużym uproszczeniem złożonego zjawiska, a równocześnie jako epitet traci wszelką wartość eksplanacyjną. Myślę, że po prostu wielu autorów tego nurtu albo dało się uwieść chińskiej narracji, albo szczerze wierzą, że partia się pewnego dnia zmieni, tylko trzeba jej dać trochę czasu i nie wolno antagonizować. Wygląda jednak na to, że cierpliwość Zachodu się wyczerpała i nadeszła epoka konfrontacji.

Wróćmy jednak do książki Zhang Weiwei. Orygnalny tytuł brzmi 文明型国家, czyli Cywilizacyjny model państwa. Znajdziemy tam znaną skądinąd narrację: Chiny (bo oczywiście ChRL jest utożsamiana tutaj z Chinami, a od tego tylko jeden krok, aby utożsamiać KPCh z Chinami) są najbardziej samowystarczalną kulturowo cywilizacją na Ziemi, cechującą się pokojowym, nieekspansywnym i nieimperialistycznym charakterem, a jedyna rzecz, której pragną dla całego świat to harmonijny wzrost. KPCh miała dokonać syntezy konfucjanizm i marksistowskiego materializmu, modernizacji i tradycji, wspaniałej przeszłości i świetlanej przyszłości. Co ciekawe, jak to określił Christopher Coker w swojej książce The Rise of the Civilizational State (Wzrost państwa-cywilizacji) jest to odpowiednik zachodniego Końca Historii Fukuyamy.1 Jestem pewien, że skończy się podobnie, dużym rozczarowaniem i gigantycznym kacem. W między czasie jesteśmy skazani na potykanie z tego typu publikacjami, których wciąż nie brakuje.


1 Sam Francis Fukuyama twierdzi, że został źle zrozumiany i nigdy nie twierdził, iż demoliberalny porządek nie będzie miał konkurencji lub jest skazany na automatyczny sukces.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.