Wypłynęły szczegóły działania systemu inwigilacji i kontroli społecznej działającego w Turkiestanie Wschodnim (Xinjiang). Human Rights Watch (HRW) opublikował 1 maja raport poświęcony algorytmowi używanemu do typowania ludzi do wysłania do obozów reedukacyjnych.

Od dawna wiadomo, że KPCh rozwija różne formy inwigilacji i kontroli społecznej w oparciu o nowe technologie, przede wszystkim Big Data i sztuczną inteligencję, którego osią ma być System Wiarygodności Społecznej (SWS). Celem jest stworzenie zintegrowanego systemu zarządzania społecznego, a polem doświadczalnym władz jest Turkiestan Wschodni (Xinjinag), gdzie pod pretekstem walki z separatyzmem, integryzmem islamskim i terroryzmem można testować różnego rodzaju rozwiązania. Teraz dzięki raportowi HRW znamy szczegóły działania Zintegrowanej Platformy Połączonych Operacji (体化联合作战平台) aplikacji używanej przez policję w regionie do śledzenia i monitorowania populacji.

Z jednej strony raport HRW pokazuje głęboką ingerencję władz w codzienne życie ludzi i bardzo szerokie spektrum gromadzonych informacji. Od oczywistych danych jak wiek, płeć, ale też grupa krwi, po bardziej szczegółowe informacje: czy dana osoba używa VPN, jakie ma zainstalowane aplikacje, czy wychodzi z domu tylnymi drzwiami, ile elektryczności zużywa, ile czasu spędza online, itp. itd.  Aplikacja gromadzi, porządkuje i integruje informacje wprowadzane przez funkcjonariuszy w terenie z tymi pozyskiwanym z inwigilacji elektronicznej i monitorowania Internetu. Równocześnie mimo ambicji wykorzystania Big Data i sztucznej inteligencji system sam w sobie jest dosyć prymitywny. W sumie jest to cyfrowa wersja klasycznych „teczek” gromadzonych przez każdą policję polityczną jak świat długi i szeroki. Owszem, wykorzystanie nowych technologi daje każdemu policjantowi dostęp do teczki danej osoby z dowolnego miejsca. Nie zmienia to jednak realiów codziennej pracy służb – analizowanie,1 a przede wszystkim wprowadzenie nowych danych odbywa się ręcznie. Daje to pole do jak najbardziej tradycyjnych problemów, dotykających każdą policję polityczną od zarania istnienia tego typu instytucji, tj. nadużyć, konfabulacji oraz sztucznego pompowania wyników, co otwiera też pole do korupcji i ogólnej niewydolności. Te problemy rekompensuje się „wrzucając” w system kogo się da, aby przypadkiem nikt „winny” nie wymknął się sieci. Słabości systemu nie oznaczają jednak, że z czasem nie uda się ich ograniczyć – tak przynajmniej rozumuje KPCh.

Przede wszystkim jednak aplikacja jest przejawem ambicji partii komunistycznej do odzyskania zdolności do całkowitej kontroli społeczeństwa. Decydenci oczywiście zdają sobie sprawę, że nie ma powrotu do lat pięćdziesiątych, ale są przekonani, że za pomocą nowych technologii stworzą nowy system, który da im analogiczne, a może nawet większe możliwości.


1 Algorytm „tylko” typuje podejrzane osoby, ale przegląd i analiza wciąż pozostaje w gestii ludzi. Nie powinno to jednak napawać nikogo optymizmem. Oficerowie działają automatycznie, ślepo wierząc algorytmowi, równocześnie nie są przecież promowani za szukanie „niewinnych” a za znajdowanie „winnych”.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.