W zeszłą sobotę trzech zamachowców zaatakowało w portowym mieście Gwadar w pakistańskim Beludżystanie hotel Zaver Pearl Continental, który jest przede wszystkim wykorzystywany przez chińskich biznesmenów i kadrę kierowniczą pracującą nad rozbudową portu. Chińczycy zamieszkują w osobnym, zabezpieczonym kompleksie, ale hotel jest miejscem organizacji wszelkiego rodzaju wydarzeń promocyjnych przez chiński biznes. Zginęło czterech pracowników hotelu i żołnierz, a sześć osób odniosło rany. Zamachowcy popełnili samobójstwo po kilkugodzinnej wymianie ognia z siłami bezpieczeństwa.

Jest to kolejny atak na obiekt powiązany z obecnością ChRL w Pakistanie. Wraz ze wzrostem chińskich wpływów gospodarczych, politycznych, ale też i w sferze bezpieczeństwa w Pakistanie także Chińczycy i wszystko, co kojarzy się z ChRL staje się uzasadnionym celem dla ekstremistów islamskich. W listopadzie zeszłego roku trzech napastników zaatakowało chiński konsulat w Karaczi zabijając dwóch policjantów i dwóch cywili, zanim zostali zlikwidowani przez wojsko. Wcześniej dochodziło do regularnych ataków na chińskich robotników pracujących przy dużych inwestycjach.

ChRL nie jest najlepiej przygotowana do radzenia sobie z tego typu zagrożeniem. Owszem, coraz częściej wykorzystuje się firmy ochroniarskie, chińskie jak i obce, a także lokalne siły bezpieczeństwa – w Pakistanie wynajęcie całego oddziału wojska raczej nie stanowi większego wyzwania. Prawdziwym problemem jest rozpoznanie i zrozumienie zagrożenia, bez tego nawet mając możliwość podjęcia środków zaradczych, chińskie firmy często nic nie robią, ponieważ mają świadomości zagrożenia.

Inną kwestią jest brak zrozumienia lub potrzeby zaadresowania rodzących się napięć w relacjach z lokalnymi społecznościami. Ani poszczególne chińskie firmy, ani władze w Pekinie widzą potrzeby, aby nie tylko przygotować analizę wpływu poszczególnych projektów na rzeczywistość społeczno-gospodarczą regionu, ale nawet nie przygotowują oceny ryzyka bezpieczeństwa, pozostawiając wszystko w rękach lokalnych służb. Wydaje się, że wynika to w dużym stopniu z założenia, że skoro zawarto porozumienie z lokalnymi władzami, to będą one zdolne – podobnie jak to ma miejsce w samej ChRL – zapewnić „współpracę” lokalnej ludności. Nawet przy użyciu drastycznych środków. Problem w tym, że te środki wywołują jeszcze większy sprzeciw i gniew, który obraca się przeciwko Chińczykom.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.