Magazyn „Qiushi” (求是 odsłownie: poszukiwać prawdy)1 to dwumiesięcznik wydawany wspólnie przez Komitet Centralny KPCh i Centralną Szkołę Partyjną w Pekinie. Jest to główny organ partii komunistycznej poświęcony kwestiom ideologicznym, czy rozwojowi teorii marksistowskiej. Redakcja ma zresztą status jednego z wydziałów KC.

Magazyn powołany do życia w 1988 roku miał zastąpić „Czerwony Sztandar” (红旗), sztandarowy magazyn rewolucji kulturalnej. „Qiushi” stawia sobie za cel, a właściwie partia postawiła redakcji za cel, upublicznianie filozofii rządzenia KPCh poprzez komentarze na temat polityki, kultury, ekonomii czy spraw społecznych z perspektywy kierownictwa partii. Podobno 60% artykułów jest pisanych przez najwyższych przywódców. Podejrzewam, że raczej pisanych pod ich dyktando, ale faktycznie każdy kolejny numer otwiera tekst sekretarza generalnego KPCh, obecnie Xi Jinping. Nie są one normalnie pisane dla „Qiushi”, a zazwyczaj są zapisem lub kompilacją przemówień. Część artykułów pozostaje niepodpisanych lub podpisanych pseudonimem. Niemniej fakt, że znajdują się w „Qiushi” jest sygnałem, że kierownictwo przywiązuje do nich wagę.

Magazyn ma mieć nakład miliona egzemplarzy, ale od kiedy istnieje wydanie elektroniczne,2 to nie ma to większego znaczenia. Jego waga wynika z faktu, że jest to organ skierowany do wewnątrz partii, i to do wyższych oraz średnich szczebli aparatu partyjnego. Jeżeli można znaleźć w ChRL ogólnodostępne pismo, które w jakiś pośredni sposób odzwierciedla lub pozwala podejrzeć sposób myślenia elit partyjnych, to będzie właśnie „Qiushi”. W dużym stopniu jest to pismo współtworzone przez kierownictwo partii dla kadr szczebla prowincjonalnego i prefekturalnego. Celem jest przekazanie im nie tylko obecnej linii kierownictwa, ale też ma pozwolić im zrozumieć politykę, za której implementację będą odpowiedzialni.

„Dziennik Ludowy” (人民日報), mimo że formalnie jest głównym organem KPCh, to przedstawia linię, której mają się podporządkować szeregowi członkowie partii oraz masy. „China Daily” to mniej lub bardziej wyszukana propaganda skierowana na zagranicę. „Global Times”, popołudniówka należąca do „Dziennika Ludowego”, to miejsce do wypuszczania szczurów do zagranicznej prasy oraz ukłon do bardziej nacjonalistycznie nastawionego odbiorcy w kraju – generalnie najprymitywniejszy produkt z tych trzech. Przeglądam je z niechęcią, w dużym stopniu z obowiązku. Z chęcią i zainteresowaniem – w wymiarze zawodowym oczywiście – sięgam jedynie po „Qiushi”.

Pismo pozwala na wejrzenie w stan dyskusji w kierownictwie partyjnym. Oczywiście jest to przefiltrowane, ale w przeciwieństwie do innych organów KC, które przekazują sam rozkaz z góry, to „Qiushi” stara się też przekazać racjonalność, którą kieruje się góra. Wynika to właśnie z faktu, że pismo jest skierowane do elity KPCh. W dużym stopniu to kopalnia wiedzy, choć jej wydobycie wymaga ciężkiej pracy i przebijania się przez pokłady partyjnej nowomowy.


1 Tytuł ma się wywodzić od ulubionego hasła Deng Xiaoping: poszukiwać prawdy w faktach (实事求是). W domyśle: a nie w ideologii, jak za czasów Mao Zedong.
2 Istnieje też wersja angielska portalu, ale nie przywiązywałbym wagi do zawartych tam treści.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.