Z pozoru to powinno być „niewydarzenie”. Po prostu kolejna wiadomość wygrzebana w sezonie świątecznym, aby zapełnić jałowy okres. Niemniej krótki wpis na profilu Instytutu Historii Chin Chińskiej Akademii Nauk Społecznych może mieć daleko idące konsekwencje polityczne.

W skrócie, Instytut powtarza dawno zdyskredytowane twierdzenie, że Chińczycy są odrębną gałęzią ewolucji gatunku ludzkiego do tego stopnia, iż stanowią odrębny gatunek. Jest to odgrzewanie starych hipotez związanych ze szczątkami tzw. człowieka pekińskiego (Sinanthropus pekinensis) odkrytego w latach dwudziestych ubiegłego wieku. Wtedy naukowcy na Zachodzie poszukiwali miejsca narodzin gatunku ludzkiego. Ponieważ oczywisty wybór, czyli Afryka nie była akceptowalna z powodów uprzedzeń – jeżeli wręcz nie prostackiego rasizmu, i skoro nie udało się udowodnić, że Europa jest miejscem narodzin człowieka rozumnego (Homo sapiens), to Azja wydawała się „mniejszym złem”. Od tamtej pory wykopaliska w Afryce nie tylko potwierdziły, że to czarny kontynent jest miejscem narodzin człowieka, ale też badania rozwoju DNA wykazały, że wszyscy ludzie są potomkami Y-Chromosonalnego Adama oraz Mitochondrialnej Ewy i jej córek. Co więcej dzisiaj zaliczamy Człowieka pekińskiego do gatunku Człowieka wyprostowanego (Homo erectus). Badania DNA potwierdzają, że także populacja Azji Wschodniej pochodzi od grupy, która wyemigrowała z Afryki. Krótko mówiąc nie tylko wszyscy jesteśmy ze sobą spokrewnienie, ale też bliżej niż się to ludziom bredzącym o rasach wydaje.

Dlaczego jednak Chińska Akademia Nauk zdecydowała się na rzucenie twierdzenia, które nie ma szans na naukową obronę?

Sądzę, że właśnie z powodu nienaukowości tego twierdzenia wybrano do publikacji medium społecznościowe. Z jednej strony pozwoli pracującym tam ekspertom zachować twarz i udawać, że nie mają z tym nic wspólnego, a z drugiej zasięg i rezonans w chińskim społeczeństwie będzie o wiele większy, niż artykuł w jakimś naukowym czasopiśmie.

Cała akcja ma moim zdaniem znamiona tzw. „balona próbnego”. Ktoś z władz, chce zobaczyć, jak społeczeństwo zareaguje na ideę, że Chińczycy są innym gatunkiem niż reszta ludzkości. Potencjalne zyski dla rządzących są ogromne.

Motyw odmienności gatunkowej Chińczyków może łatwo stać się elementem kilku równoległych narracji KPCh: Chińczycy są inni, więc mają inne wartości (kolektywne, nieindywidualistyczne i niedemokratyczne), a rozwój chińskiego społeczeństwa odbywa się własnym trybem i nie tylko obcy (i to słowo nabiera już innego znaczenia) nie zrozumieją nas, ale też to, co zadziało u nich, nie będzie działać u nas. Może nawet doczekamy się chińskiej odmianę doktryny geopolitycznej. Podobnie, jak inne tego typu ideologie będzie tłumaczyć Chińczykom dlaczego potrzebują Lebensraum. Elementy tego już są widoczne w propagandzie odnośnie Xinjiang i Tybetu, które są opisywane jako naturalna przestrzeń rozwoju Chin, chińskie pogranicze i „Dziki Zachód” w jednym. Bez dwóch zdań, jeżeli ta narracja chwyci, to wzmocni chiński nacjonalizm i szowinizm. Do pewnego stopnia da to też kolejny argument wszelkiej maści pożytecznym idiotom, którzy już podtrzymują stare mity o Chinach.

Cała historia niesie jednak ze sobą pewne niebezpieczeństwo. Co jeżeli partia przekona nie tylko Chińczyków, że są innym gatunkiem, ale też innych? To dar z niebios dla wszelkiego rodzaju rasowych oszołomów, którzy teraz będą mogli zgodnie z narracją Pekinu, twierdzić, że Chińczycy nie są ludźmi. W wypadku wojny, takiej prawdziwej, będzie to miało katastrofalne konsekwencje dla przegranej strony.

Partia igra z ogniem…

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.