Władze zamknęły wczoraj o 10 rano miasto Wuhan, gdzie po raz pierwszy ujawniono nowego koronawirusa, wywołującego zapalenie płuc. Wuhan to 11 milionowa metropolia nad rzeką Jangcy i stanowi w dolinie Jangcy największy węzeł transportowy z portem śródlądowym. Według szacunków zagranicznych mediów przed zamknięciem miasta zdążyło z niego wyjechać i rozjechać się po całej ChRL na chiński nowy rok ok. 300 tysięcy migrujących robotników. Tylko przez lokalne lotnisko o tej porze roku przemieszcza się ok. 30 tysięcy ludzi dziennie.

Śmiertelność w przypadku SARS była dosyć wysoka. W Kanadzie 18%, w Hong Kongu 17%, w Singapurze 14% czy na Filipinach 14%. Tylko w ChRL wyniosła 6,6%. Wydaje się, że jest to nie możliwe i dane podawane przez Pekin są – delikatnie mówiąc – zmanipulowane.Co prawda do tej pory – według oficjalnych danych – zmarło 17 osób a prawie 650 zostało zarażonych. Problem w tym, że ogromną naiwnością byłaby wiara w te dane. Przez kilka tygodni władze zapewniały, że wszystko jest pod kontrolą, a wirus nie ma zdolności do przechodzenia między ludźmi. Teraz nagle zamykają 11 milionowe miasto i informują, że jednak ludzie zarażają się od innych ludzi. Właśnie trwa wielka migracja z okazji chińskiego nowego roku i podróżni z Wuhanu zmieszają się zaraz z setkami milionów innych podróżnych.1 Ilość zakażeń poza ChRL, mimo że nieduża, wskazuje jednak, że w samych Chinach musi być więcej chorych. Po prostu jest nie możliwe, że 1,5% zakażonych mogło w tak krótkim czasie wyjechać z Chin, nie mówiąc już z samego Wuhanu. Populacja zarażonych musi być więc większa niż oficjalne 648, aby zagranicą było już tylu chorych (15), co zresztą potwierdzają modele rozprzestrzeniania się tego typu zakażeń.

Stan z 23 stycznia br.

Opóźniona reakcja wynika z inercji urzędniczej, ale też z faktu, że w Wuhan miała miejsce regionalna narada działaczy partyjnych z prowincji Hubei i jej odwołanie wiązałaby się z utratą twarzy przez lokalne władze. Dlatego kwarantannę ogłoszono dopiero po zakończeniu obrad, ale w międzyczasie wirus znalazł się już poza aglomeracją.

Teraz zamykane są kolejne miasta w Hubei: Huanggan (7 milionów), Ezhou (million) oraz mniejsze miejscowości Chibi oraz Zhijiang (obydwa po ok. pół miliona). W Pekinie mimo szczytu sezonu turystycznego zamknięto Zakazane Miasto. Myślę, że to kwestia czasu aż dojdzie do ogólnokrajowej blokady, tak jak to miało miejsce w 2003 roku w czasie epidemii SARS, kiedy ustanowiono kwarantannę na ok. 40 dni.

1 Trudno oszacować liczbę osób, które się przemieszczają w czasie chińskiego nowego roku. Chińskie statystki mówią o 3 miliardach indywidualnych podróży, ale jedna osoba zazwyczaj musi kilkakrotnie zmienić środek transportu w drodze tam i z powrotem.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.