W Waszyngtonie dużo się dzieje na chińskim odcinku. Wiadomością dnia jest objęcie sankcjami personalnymi osób odpowiedzialnych za łamanie praw człowieka i aspiracji demokratycznych w Hong Kongu, w tym Carrie Lam, szefowej egzekutywy regionu. Donald Trump podpisał także rozporządzenie, które zakazuje od 20 września1 podmiotom działającym pod amerykańską jurysdykcją współpracy, w tym podpisywania kontraktów z dwoma chińskimi firmami ByteDance i Tencent, odpowiednio właścicielami TikTok i WeChat. Osobiście uważam wzięcie na celownik tego ostatniego za najważniejsze wydarzenie, które w dłuższej perspektywie czasu będzie najbardziej zaboli Pekin.

Wersja WeChat, którą udostępniono międzynarodowemu użytkownikowi mocno się rożni od aplikacji na rynek krajowy. Ma ograniczony zakres funkcji, w tym jest pozbawiona możliwości korzystania z płatności,2 ale podobnie jak chiński oryginał jest w pełni przejrzysta dla chińskiej bezpieki.

WeChat to aplikacja społecznościowa nie mająca swojego odpowiednika poza ChRL. Łączy w sobie portal społecznościowy (jak Facebook), z platformą mikro-blogową (jak Twitter) oraz serwis informacyjny (jak Flipboard) oraz setki innych funkcji, w tym z płatnościami wszelkiego rodzaju (skrzyżowanie BLIK z Google Pay). Jednak w realiach ChRL jest to też narzędzie kontroli, a aplikacja nie ma żadnych zabezpieczeń przed cenzurą i kontrolą władz.

WeChat odgrywa też bardzo ważną rolę w rozpowszechnianiu narracji KPCh wśród chińskiej diaspory i emigracji. Aby korzystać z pełnej wersji aplikacji trzeba się zarejestrować w telefonie z chińską SIM kartą oraz zeskanować dowód osobisty, ale dzięki temu chińscy emigranci i studenci mogą utrzymywać kontakt z rodziną w ChRL. W drugą stronę płyną jednak nie tylko zdjęcia słodkich kotków od cioci, ale też propaganda KPCh. Algorytm dba o to, aby odbiorcy otrzymywali przede wszystkim przekaz sankcjonowany przez partię komunistyczną.

Dzięki WeChat KPCh udało się na przekład zamknąć wielu chińskich studentów za granicą w bańce informacyjnej. Pomaga w tym ich duża liczba i fakt, że mogą większość czasu spędzać we własnym gronie. Do tego dochodzi WeChat, dzięki któremu komunikują się ze sobą i rodziną w ChRL, ale też KPCh cały czas może sączyć im propagandę. Partia zawsze bała się, że studenci za granicą zarażą się wywrotowymi ideami i po powrocie będą dążyć do zmiany systemu (wielu na Zachodzie myślało podobnie), ale dzięki WeChat KPCh udało się osiągnąć sytuację, że można młodego człowieka zabrać z komunistycznych Chin, ale nie zabierzesz partii z jego telefonu. Wielu chińskich studentów wraca po latach do kraju, ale mentalnie zdaje się, że nigdy nie opuścili czerwonego gniazda.

Jeżeli Trumpowie udałoby się przeciąć tę pępowinę, to całkiem możliwe, że byłoby to najdalej idące i w dłuższej perspektywie najbardziej brzemienne jego posuniecie przeciwko KPCh.


1 De facto Trump wyznaczył też deadline, do którego ByteDance musi sprzedać TikTok Microsoft. Nic dziwnego, że firma z Redmond chce podobno teraz kupić całość TikTok, a nie tylko operacje w Stanach Zjednoczonych. Negocjują z pozycji siły.
2 Pisałem kiedyś, że Alipay ma być udostępnione turystom, ale to konkurencja do Alibaba.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.