Rośnie napięcie wokół archipelagu Pratas. W opracowaniu na temat chińskich roszczeń na Morzu Południowochińskim napisałem, że jeżeli Pekin zdecyduje się przetestować Amerykanów to właśnie tam i jest do tego kilka powodów.

  1. W przewidywalnej przyszłości nie ma mowy o frontalnym ataku na Tajwan. Operacja desantowa na taką skalę jest trudna, a ALW nie prowadziła żadnej dużej operacji od wojny z Wietnamem w 1979 roku. Alternatywą do desantu jest blokada morska wyspy, ale to doprowadziłoby do konfrontacji z Amerykanami. W efekcie, dopóki trwa obecny stosunek sił w regionie – a utrzyma się on, ponieważ wszystkie potencjalne strony zbroją się – to Pekin nie może liczyć na łatwe zwycięstwo. W konsekwencji szuka alternatywy, która pozwoliłaby – w mniemaniu decydentów KPCh – na obnażenie słabości amerykańskich gwarancji i złamała wolę Tajwańczyków do obrony.1
  2. Zajęcie jakiegoś niezamieszkałego obszaru lądowego na Morzu Południowochińskim nie nadaje się do tego celu. Byłoby to zbyt mało spektakularne i nie zmusiłoby Waszyngtonu do reakcji. Wyspy Pratas jednak mają garnizon2 i ich zajęcie wiązałoby się z jakimś symbolicznymi walkami. Choć nie ma zbyt wielu zdjęć z jedynego zamieszkałego atolu, to wiemy, że są tam większe budynki w sam raz na propagandowe zdjęcia z wciągania flagi ChRL. Amerykanie musieliby zareagować oburzeniem, ale czy zdecydowaliby się na wojnę z powodu jakiejś łachy piasku? Wydaje się, że niektórzy w Pekinie skłaniają się do stwierdzenia, że nie.
  3. Pratas są też relatywnie łatwe do zajęcia. Desant jest możliwy praktycznie z każdej strony, a bliskość kontynentu i oddalenie3 od Tajwanu powodują, że ALW miałaby tutaj przewagę w powietrzu. Tajwańskie plany przewidują odsiecz w postaci desantu amfibijnego, ale powiedzmy sobie szczerze są one tak samo realne, jak odsiecz dla Westerplatte we wrześniu 1939 roku. Bez interwencji Amerykanów Tajwańczycy nie są wstanie ani zapobiec inwazji, ani odzyskać Pratas.

Czy należy się więc spodziewać inwazji na Wyspy Pratas lada moment, jak to piszą niektóre media? Wydaje się, że przygotowania idą pełną parą. ALW ćwiczy regularnie operacje desantowe na Morzu Południowochińskim. Tajwańczycy odnotowują także zwiększoną aktywność dronów ALW wokół Pratas, a ciągłe loty w południowej część tajwańskiej ADIZ mogą wskazywać, że Lotnictwo ALW ćwiczy atak na ewentualną odsiecz płynącą w kierunku archipelagu. Moim zdaniem jednak w tym roku nie dojdzie do ataku. Po prostu w lutym 2022 roku będą miały miejsce zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie i inwazja przeprowadzona latem br.4 mogłaby skutkować bojkotem show w Pekinie. Nawet zawodowi sportowcy wyćwiczeni w odwracaniu wzroku i udawaniu, że wszystko jest w porządku, jak długo kasa wpływa na konto,5 mieliby kłopot uzasadnieniu udziału w imprezie. Nie. Moim zdaniem na dzień dzisiejszy Pekin w tym roku nie zaryzykuje inwazji. Lecz latem 2022 roku wszystko będzie możliwe zależnie od sytuacji międzynarodowej.

Oczywiście, żyjemy w ciekawych czasach i wszystko może się szybko zmienić. W Pekinie mogą uznać, że czas przestał działać na ich korzyść i wtedy – olimpiada, czy nie olimpiada – zaczną działać. W międzyczasie Waszyngton może zdecydować się na sformalizowanie swoich gwarancji dla Tajwanu, co może zmusić Pekin do cofnięcia się, ale też może sprowokować do działania. Trudno przewidzieć, która opcja weźmie górę w kierownictwie. Sytuacja wewnętrzna zarówno w ChRL, jak i w USA jest dynamiczna i też może wpłynąć na kalkulacje Xi i towarzyszy.


1 Pamiętajmy, że idealnym scenariuszem dla KPCh jest Anschluß Tajwanu, nie ryzykowna inwazja.
2 Formanie nie ma tam stałego garnizonu, ale tajemnicą Poliszynela jest, że rotacyjnie stacjonuje tam ok. 500 tajwańskich marines.
3 Według Google Maps z pasa startowego na atolu Pratas do wybrzeży ChRL jest w linii prostej ok. 246 km, a do Tajwanu ponad 422 km.
4 Koniec lipca początek września to najlepsza pora roku do tego typu operacji w tym regionie.
5 Wiem, wiem. Łatwo krytykować, jak się jest analitykiem. To prawda, ja – jeżeli nie dojdzie do jakiegoś mechanicznego uszkodzenia mózgoczaszki – będę mógł być aktywny zawodowo do siedemdziesiątki lub i dłużej, a taki sportowiec ma tylko kilkanaście lat, aby ustawić się na resztę życia. Tylko, po co pleść banały, że zawodowy sport to coś więcej niż igrzyska dla sławy i pieniędzy? Całe to gadanie o fair play, dawaniu wzorców lub kalokagatii to przecież ściema.

Opublikował/a Michał Bogusz

One Comment

  1. […] w regionie. Podstawowym celem jest zniechęcenie Pekinu do podjęcia inwazji na Tajwan lub inny prowokacji. Na naszych oczach Amerykanie wypracowują wielopłaszczyznową strategię powstrzymania ChRL i […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.