Huawei szykuje się do wypuszczenia w ChRL laptopa Qingyun L410 wyposażonego w procesor ARM i system operacyjny oparty na Linuksie. Do tej pory większość dostpęnych laptopów z procesorami ARM raczej było z dolnej półki i nie mogły się równać parametrami czy komfortem pracy z urządzeniami w procesorami (tymi lepszymi oczywiście) Intela lub AMD. Od jakiegoś czasu pojawiają się jednak laptopy z procesorami ARM (np. Chromebooki) nawiązujące konkrecję z modelami ze średniej półki, lecz nowy model od Huawei ma być „game changer” w tym sektorze.

Działania firmy to efekt zbiegnięcia się dwóch podstawowych czynników (1) polityki władz; oraz (2) sankcji, które ograniczają Huawei dostęp do zachodnich technologii. I to zarówno software’u, jak i hardware’u (procesory). O tzw. polityce „3-5-2” pisałem w 2019 roku i nic się tutaj nie zmieniło. Dlatego skoncentruję się na drugiej kwestii, tylko przypomnę, że do końca 2022 roku z systemów publicznych ma zniknąć cały obcy software, w tym programy operacyjne (czytaj: Windows).

Huawei Qingyun L410 laptop ma całkiem przyzwoite parametry: procesor ARM HiSilicon Kirin 990 SoC; 8GB RAM; 256GB SSD, 14 calowy monitor 2K. Ja jednak bym go nie kupił, trochę za słaby na moje potrzeby, czy na proponowaną cenę detaliczną: 1395 USD.

To co będzie go wyróżniać od innych produktów Huawei to system operacyjny Unity OS (UOS), oparty na Linuksie. Oczywiście, dzisiaj laptopy z Linuksem nie są niczym nowym – Sam piszę ten tekst na laptopie Dell z fabrycznie zainstalowanym Ubuntu. Jednak laptop Huawei, wpisuje się w politykę władz, adoptując program operacyjny UOS, stworzony w ramach inicjatywy władz ChRL i docelowo ma być podstawowym system na stacjach roboczych w administracji. Wersja serwerowa ma trafić, jak sama nazwa wskazuje, na serwery w administracji. Wersja Beta UOS pojawiła się w grudniu 2019 roku, a od stycznia ubiegłego roku jest już dostępna wersja stabilna. UOS jest zbudowany na bazie Linux Deepin (fork Debiana), który z kolei ma być promowany dla indywidualnych odbiorców.

Huawei zawsze była gotowa odpowiedzieć na wezwania partii i państwa, więc nie dziwi, że postanowiono włączyć się w narodowy program usunięcia obcych programów operacyjnych. Wydaje się, że firma też próbuje stworzyć produkt, który trafi masowo do administracji i w ten sposób uda jej się przetrwać trudny okres. Partia na pewno z chęcią wyciągnie pomocną dłoń do jednej ze swoich flagowych firm. Laptop będzie też oferowany indywidualnym klientom w ChRL, ale nie trafi do sprzedaży poza granicami.

Moim zdaniem władzę dążą do wypchnięcia z ChRL całego zagranicznego oprogramowania. Pierwszym krokiem jest adaptacja „rodzimych”1 rozwiązań w administracji, potem przyjdzie czas na szkoły i uczelnie oraz „zachęty” dla biznesu. W sumie, większość użytkowników nie lubi zmiany i woli używać w domu systemu, który ma w pracy. Partia liczy, że w perspektywie dekady, wraz z kolejnymi zmianami sprzętu udział zachodniego oprogramowania będzie malał także na prywatnych komputerach.


1 Fakt, że UOS bazuje poprzez Deepin na Debianie niewiele zmienia. Z jednej strony, opensource daje Partii gwarancję, że jest bezpieczny, a z drugiej nic nie stoi na przeszkodzie, aby dodać „coś” od siebie…

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.