Aktualizacja: Już po opublikowaniu tego wpisu, agencje podały, że W Pekinie poinformowano już o podpisaniu paktu bezpieczeństwa z Wyspami Salomona. „Pakt ramowy został niedawno podpisany przez radcę stanu i ministra spraw zagranicznych Wang Yi oraz ministra spraw zagranicznych Wysp Salomona Manele”, powiedział rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Wang Wenbin dziennikarzom na zwykłym briefingu w Pekinie. Nie podał on szczegółów dotyczących miejsca ani dokładnego czasu podpisania paktu. Zobaczymy, co powiedzą władze w Honorii. Żadna ze stron nie podała też informacji o treści umowy i czy obejmuje ona kwestię bazy dla Marynarki ALW.

Ostatnimi czasy dużo pisałem o Zachodnim Pacyfiku i chińskich aspiracjach do zdobycia tam bazy dla Marynarki ALW. Obecnie uwaga Pekinu, więc też Waszyngtonu czy Canberry, skupia się na Wyspach Salomona, gdzie wydaje się Pekin jest coraz dalej do utorowania sobie drogi do budowy pierwszej bazy ALW w regionie.

Co prawda, jak podaje Reuters, dzisiaj Douglas Ete, przewodniczący komisji finansów publicznych, poinformował parlament, że urzędnicy chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych przybędą do Honiary w połowie maja. Ete powiedział, że wizyta oznacza, iż oba „narody zacieśnią współpracę w dziedzinie handlu, edukacji i rybołówstwa”. Lecz dodał, że odrzuca pomysł podpisania przez Wyspy Salomona paktu bezpieczeństwa z Chinami w celu utworzenia bazy wojskowej. Także premier Manasseh Sogavare powiedział parlamentowi, że proponowana umowa o bezpieczeństwie nie będzie obejmować chińskiej bazy wojskowej.

Wszystko wskazuje, że presja i obietnice pomocy gospodarczej ze strony Australii i Stanów Zjednoczonych odniosły skutek i z umowy zniknęły zapisy o powstaniu bazy. To moim zdaniem jednak nie kończy tematu. Umowa – jeszcze musimy zobaczyć jaka jest końcowa treść – stanowi otwarcie dla chińskiej obecności wojskowej w regionie. ChRL będzie chciał ją wykorzystać jako precedens i szukać dalej. Z drugiej strony Honoria i Pekin nie mogły się wycofać z podpisania umowy, ponieważ utraciłyby twarz, więc może się okazać, że Sogavare udało się już wytargować od Canberry i Waszyngtonu wszystko, co chciał.

Na razie biuro Sogavare’a nie może potwierdzić, którzy chińscy urzędnicy udadzą się do Honiary, ale sam skład delegacji może nam dużo powiedzieć, czy kierownictwo KPCh uznaje końcową umowę za sukces czy porażkę.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.