Wysoka Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka Michelle Bachelet jest z sześciodniową wizytą w ChRL. Dzisiaj rozmawiała z Xi Jinping, ale nie osobiście, a za pośrednictwem łącza wideo. Wizyta jest krytykowana przez grupy obrońców praw człowieka i niektóre państwa.

Podróż Bachelet będzie obejmować wizytę w Turkiestanie Wschodnim (Xinjiang), gdzie są nagminnie i systemowo łamane prawa człowieka. Moim zdaniem można mówić o ludobójstwie zgodnie z definicją przyjętą w prawie międzynarodowym i przez ONZ. Same wadze przyznały w 2018 roku, że rocznie przez „centra szkolenia zawodowego”, jak eufemistycznie określa Pekin obozy koncentracyjne, gdzie więźniowie przechodzą reedukację, co roku znajduje się około 1,3 mln ludzi, głównie Ujgurów, ale też przedstawicieli innych mniejszości. Oczywiście, wiele osób jest „szkolonych” dłużej niż rok, ale cząstkowe dane z południowych prefektur wskazują, że do obozów koncentracyjnych lub przymusowej pracy trafiło około 10% mieszkańców. Biorąc po uwagę udział mniejszości w populacji regionu, to konserwatywne szacunki będą oscylować w okolicach 2,5-2,8 miliona, czyli co piąty przedstawiciel mniejszości mógł być już represjonowany w jakiejś formie.

Xi Jinping powtórzył starą narrację KPCh, że rozwój praw człowieka w Chinach „odpowiada warunkom krajowym” i że spośród różnych rodzajów praw człowieka, prawa do utrzymania się i rozwoju są najważniejsze dla krajów rozwijających się, jak podała oficjalna chińska agencja prasowa Xinhua. „Odbieganie od rzeczywistości i kopiowanie modelu instytucjonalnego innych krajów nie tylko źle wpasuje się w lokalne warunki, ale także przyniesie katastrofalne skutki” – miał podkreślić.

Bachelet powiedziała, że jej spotkania z Xi i innymi urzędnikami były cenną okazją do bezpośredniej rozmowy na temat kwestii praw człowieka. „Dla mnie priorytetem jest bezpośrednia współpraca z rządem Chin w kwestiach związanych z prawami człowieka, w wymiarze krajowym, regionalnym i globalnym” – powiedziała na początku spotkania z Xi Jinping.

We wtorek niemiecki minister gospodarki Robert Habeck powiedział, że jego kraj nada wyższy priorytet kwestiom praw człowieka w kontaktach z Chinami, w związku z nowymi doniesieniami mediów na temat masowych zatrzymań Ujgurów. W odpowiedzi rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Wang Wenbin powiedział, że Chiny sprzeciwiają się wykorzystywaniu „fałszywych informacji” w celu ich oczerniania i stwierdził, że współpraca gospodarcza między Chinami a Niemcami jest obustronnie korzystna.

Moim zdaniem wątpię, aby Bachelet uzyskała niezbędny dostęp, by dokonać pełnej oceny sytuacji w zakresie praw człowieka w Xinjiang. To wszystko będzie dobrze wyreżyserowany spektakl. We wtorek rzecznik Departamentu Stanu Ned Price powiedział, że zgoda na wizytę w tych okolicznościach była „błędem”. Jednak zgodnie z informacjami Reutersa Bachelet miała powiedzieć dyplomatom w Pekinie, że jej podróż „nie jest śledztwem” w sprawie przestrzegania praw człowieka, ale ma na celu długoterminowe zaangażowanie w sprawy chińskich władz. To by wskazywało, że świadomie bierze udział w tej farsie i tylko ośmiesza, a przede wszystkim delegitymizuje ONZ. No cóż, to kolejny gwóźdź do systemu ONZ, która coraz bardziej przypomina Ligę Narodów.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.