Jeśli stanie się oczywiste, że obecny sposób postępowania doprowadzi do porażki, wycofaj się i przegrupuj. Zaatakowany przez potężnego wroga masz tylko cztery możliwości: walka na śmierć i życie, wynegocjować pokój z wrogiem, poddać się lub uciec. Zarówno walka na śmierć i życie, jak i poddanie się są całkowitą porażką, a negocjacje oznaczają połowiczną porażkę. Ucieczka staje się więc najlepszym wyborem. Unikając porażki dzisiaj, zyskujesz szansę na zwycięstwo jutro. Armia powinna walczyć tylko we właściwym czasie, we właściwym miejscu i przeciwko właściwemu przeciwnikowi. Konwencjonalne obrazy zwycięskiej armii idącej naprzód i pokonanej armii cofającej się są mylące, ponieważ podtrzymują mit o haniebnym odwrocie.

Cesarz z dynastii Ming, Hwei Ti, pozbył się wszystkich swoich wujów z wyjątkiem jednego, który udawał szaleństwo. Ten wuj, książę Yan, w 1403 r. poprowadził ogromną armię do stolicy Nankin, aby przejąć tron. Miasto zostało otoczone, a cesarz rozważał popełnienie samobójstwa, kiedy został powstrzymany przez eunucha, który powiedział mu, że jego dziadek, cesarz Hong Wu, zostawił pod jego opieką skrzynię z rozkazem, aby w razie jakiegoś wielkiego kryzysu, który zagroziłby dynastii, panujący cesarz otworzył ją.

„Otwórzmy ją więc natychmiast” – powiedział cesarz – „i zobaczmy, co zrobiłby mój dziadek, gdyby tu teraz był”. Po podniesieniu wieka okazało się, że skrzynia zawiera szaty buddyjskiego mnicha, dyplom, brzytwę i dziesięć sztabek srebra. Cesarz od razu zrozumiał, o co chodzi, i z garstką służących uciekł z pałacu tajnym tunelem do świątyni buddyjskiej. Tam ogolił głowę i włożył szaty. Wydostał się z miasta i udał się do prowincji Syczuan, gdzie żył w ukryciu w odległym klasztorze.

W międzyczasie pałac spłonął w czasie walk i przypuszczano, że cesarz zginął w pożarze. Czterdzieści lat później, za panowania cesarza Ying Tsunga (czwartego od czasów Hwei Ti), na dwór przybył stary buddyjski kapłan, który podawał się za dawnego cesarza Hwei Ti. Okazało się, że człowiek ten był oszustem, ale zaczęła krążyć plotka, że Hwei Ti wciąż żyje. Aby uciszyć plotki i rozwiązać problem, przeprowadzono oficjalne śledztwo, które wykazało, że Hwei Ti rzeczywiście nadal żyje i jest buddyjskim kapłanem. Stary cesarz został z wielką ceremonią zaproszony z powrotem do stolicy i dożył swoich ostatnich dni jako gość w pałacu. Był jednak pod czujnym okiem.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.