001372acd0b50e6c235c08

Karykatura: Li Wei dla China.org.cn.

Indyjski premier Narendra Modi rozpoczyna dzisiaj wizytę w Japonii. Pekin pokładał duże nadzieje w Modim, ale już od jakiegoś czasu było widać, że Modi myśli w kategoriach interesu narodowego i nie poświęci go dla przyjaźni z ChRL. Teraz na pierwszą wizytę państwową jako premier Modi wybrał się do Japonii, mimo że to Pekin pierwszy wysłał zaproszenie.

W przeciwieństwie do większości innych krajów regionu Indii nie dzieli z Japonią historia. Wręcz łączy. Indyjska Armia Narodowa walczyła po stronie japońskiej w czasie II wojny światowej, a Armia Cesarska nigdy nie wtargnęła do samych Indii. 

Japońscy gospodarze stają na głowie i nie szczędzą na niczym, aby pięciodniowa wizyta Modieg była nie tylko sukcesem politycznym, ale też propagandowym. Trudno też wskazać inną zagraniczną wizytę, która byłaby równie wyczekiwana w Tokio w ostatniej dekadzie.

Relacje między Tokio i New Delhi świetnie się rozwijają, ale mimo to obydwaj premierzy działają trochę jak podlotki wymieniając się uprzejmościami na Twitterze. Modi napisał po japońsku i angielsku, iż jest „podekscytowany” spotkaniem z Abe, którego „przywództwo głęboko szanuje i cieszy się z ciepłej przyjaźni z nim”. Abe odpowiedział, iż „Indie zajmują specjalne miejsce w jego sercu”. Ten język może nas śmieszyć, ale musi działać w Pekinie jak sól na ranę. Modiego i Abe rzeczywiście wiele łączy: „soft” nacjonalizm, prorynkowe nastawienie oraz pewna forma azianizmu (bardziej emocjonalnego niż konkretnie zdefiniowanego).

Indie i Japonia stają przed trudnym zadaniem. Z jednej strony obydwa kraje są zainteresowane utrzymaniem wymiany gospodarczej z ChRL i dostępem do jej rynku. Równocześnie pragną rozwijać swoją współpracę w kierunku, który uniezależni je na przykład od chińskich surowców (Japonia) i inwestycji (Indie). Celem jest stworzenie sytuacji, w której Indie i Japonia są potrzebne ChRL, ale ChRL zostanie zredukowana z niezbędnego partnera do pozycji opłacalnego (ale z naciskiem na nie niezbędnego) kontrahenta. Na to nakłada się potrzeba powstrzymania – najlepiej pokojowymi metodami – pretensji terytorialnych Pekinu w stosunku do obydwu partnerów.

Pierwszym krokiem jest rozwinięcie już bliskiej współpracy wojskowej. Celem jest stworzenie sytuacji, w której połączony potencjał militarny Indii i Japonii będzie zawsze przewyższał możliwości ChRL. Pekin o tym wie i sojusz militarny Tokio z New Delhi jest koszmarem dla chińskich strategów.

Modi w ciągu czterech miesięcy od zostania premierem szybko przeszedł od ostrożnych wypowiedzi na temat wzrostu potencjału militarnego ChRL do krytycznego stosunku odzwierciedlającego opinie Abe. Nikogo nie powinno więc dziwić, iż Modi dał jasno do zrozumienia, że Indie są zainteresowane nie tylko rozwojem współpracy gospodarczej z Japonią, ale też wspólnym zapewnieniem bezpieczeństwa w regionie Oceanu Indyjskiego, a przez cieśninę Malacca i dalej. Wszystko to współgra z oczekiwaniem Waszyngtonu, że sojusznicy wezmą na siebie większą niż dotychczas odpowiedzialność za bezpieczeństwo regionalne. Należy jednak pamiętać, że nie dojdzie do żadnego formalnego sojuszu, który miałby jawnie antychiński charakter. Przynajmniej nie teraz.

Inną dziedziną jest cywilna współpraca nuklearna. Rozwijające się Indie potrzebują energii. Japonia zgodzi się udzielić im technologi i zapewni środki na inwestycje. Tokio będzie też rozbudowywać infrastrukturę, włącznie z budową linii szybkiej kolei łączącej centrum finansowe kraju w Mumbaju z handlowym miastem Ahmedabad. Indie ze swojej strony zaoferowały już Japonii eksport dwóch tysięcy ton rzadkich metali, co powinno zmniejszyć zależność jej gospodarki od chińskich surowców.

Obydwie strony nie będą się śpieszyć, aby jawnie nie antagonizować Pekinu, ale wydaje się, że postawiły na powolne, ale stanowcze powstrzymywanie jego aspiracji.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.