maxresdefault

Maithripala Sirisena w jednym ze spotów wyborczych.

Niedawno pisałem o planach Pekinu zbudowania na Oceanie Indyjskim sieci baz dla marynarki wojennej ALW. Jedną z nich miał być nowy port w Kolombo. Teraz plany Pekinu stają pod znakiem zapytania, ponieważ nowa administracja prezydenta Maithripala Sirisena (objął urząd 9 stycznia br.) planuje przejrzenie wszystkich chińskich projektów infrastrukturalnych na wyspie.

Sirisena już w czasie kampanii wyborczej dawał do zrozumienia, że w wypadku wygranej ma zamiar zaadoptować inne podejście do ChRL i porównywał umowy zawarte przez poprzednika do praktyk z czasów kolonialnych.

Poprzednia administracja prezydenta Mahinda Rajapaksa bardzo sprzyjała chińskim inwestycjom, co doprowadziło do pogorszenia tradycyjnie przyjaznych stosunków z Indiami. Zwłaszcza, że New Delhi traktuje rozbudowę infrastruktury mającej podwójne zastosowanie – militarne i cywilne – jako bezpośrednie zagrożenie.

Dla Pekinu najważniejszą inwestycją jest plan budowy „port city” na terenach odebranych morzu w Kolombo. Wartość projektu jest oceniania na 1,5 miliarda USD. Według oryginalnego planu firma China Communications Construction miała otrzymać 20 hektarów ziemi odebranych morzu plus 88 na stałym lądzie na 99 letnią dzierżawę. Nowy rząd planuje otworzyć na nowo negocjacje po przeprowadzeniu własnych badań wykonalności inwestycji, ale przede wszystkim po zbadaniu wpływu na środowisko naturalne oraz ocenie ulg podatkowych i kwestii własności ziemi.

Nie jest jeszcze jasne, jaki będzie wynik nowych negocjacji. Możliwe, że Kolombo szuka jedynie okazji do wytargowania większych ustępstw od Pekinu lub jest to gest dobrej woli w kierunku New Delhi i otwrcie negocjacji na tym kierunku. Bez względu na wszystko jest to cios dla Pekinu. Coraz bardziej jest widoczny pewien schemat w działaniach ChRL.

Dużym kosztem uzyskuje się wpływy w jakimś kraju, ale każda zmiana ludzi u władzy (nie ważne, czy dokonana w sposób demokratyczny czy inny) powoduje, że Pekin wraca de facto do punktu wyjścia. Nawet w krajach rządzonych twardą ręką, jak Myanmar, zmiana jednego silnego człowieka na drugiego rozsypuje całą misterną konstrukcję Pekinu. Jest to przede wszystkim efekt niezdolności ChRL do zawarcia trwałych sojuszy gwarantujących obopólne interesy na poziomie państwowym. Wszystkie te porozumienia w Afryce, Azji czy Ameryce Łacińskiej są opłacalne dla poszczególnych rządzących ekip osobiście. Równocześnie doprowadzają do alienacji miejscowej ludności oraz wrogości opozycji, która – kiedy dochodzi do władzy – w najlepszym wypadku żąda od Pekinu więcej. W najgorszym chce się na nim odegrać.

Nie jest przypadkiem, że jedynymi krajami, z którymi Pekin ma trwałe sojusze, są Pakistan i Korea Północna permanentnie zagrożone (przynajmniej w swoim mniemaniu) przez silniejszych przeciwników. Te relacje są jednak często dla Pekinu bardziej ciężarem niż zyskiem.

W wypadku Sri Lanki nie jest ważne, czy faktycznie Pekin miał dalekosiężne plany budowy strategicznej sieci portów zaopatrzeniowych dla swojej floty. Niektórzy analitycy w ogóle podważają istnienie takich ambicji ChRL. Jeden port, nawet w tak strategicznym miejscu, to za mało, a perspektywy na inne lokalizacje nie wyglądają za dobrze. Jest to jednak duża porażka prestiżowa.

W tym tygodniu Pekin musiał pogodzić się także z krytyką innego kraju regionu – Indonezji. W Dżakarcie wytknięto, że z obiecanych 18,4 miliarda USD inwestycji chińskich firm, do tej pory zrealizowano jedynie 1,1 miliarda. Nie tylko ochłodzi to wzajemne relacje, ale też oznacza, iż ChRL została wyprzedzona przez Japonię, Koreę Południową i Malezję.

Misterne plany Pekinu się prują?

Opublikował/a Michał Bogusz

2 Comments

  1. Ts'ang-Hai 01/27/2015 o 01:29

    A po zmianie głowy reżimu w Pjongjangu to nawet Korea Północna stała się niechętna Chinom. Do podanych państw trzeba jeszcze dodać najbardziej jaskrawy przykład słabości polityki Pekinu – Tajwan. Gdy tylko Kuomintang zaczyna przegrywać wybory, a to też głównie dzięki swojemu przymilaniu się Pekinowi, nagle zaczyna się mówić o pogorszeniu relacji czy nawet kryzysie w Cieśninie Tajwańskiej. O coraz większej niechęci Tajwańczyków do sąsiadów z kontynenty nie trzeba nawet wspominać.

    Polubienie

    Odpowiedz

  2. […] niedzielę pisałem o słabości porozumień zawieranych przez ChRL, które są oparte na korzyściach osobistych dla […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.