PNPOL580206001000904_06022015_054757

Tajlandzka junta obrażona na Waszyngton za krytykę w związku z brakiem obiecanej demokratyzacji po zamachu stanu z zeszłego roku postanowiła zbliżyć się do Pekinu. W czasie rozpoczętej wczoraj dwudniowej wizyty w Bangkoku ministra obrony ChRL, Chang Wanquan (常万全) ogłoszono zacieśnienie współpracy wojskowej między obydwoma krajami w ciągu najbliższych pięciu lat. Ma być także podjęta współpraca w dziedzinie wywiadowczej oraz zwalczania przestępczości transgranicznej.

Tajlandia z jednej strony znalazła się w izolacji międzynarodowej po zamachu stanu, z drugiej niepokoi ją zbliżenie Stanów Zjednoczonych z regionalnym rywalem, Wietnamem.

Zbliżenie między Hanoi i Waszyngtonem jest naturalne. Druga Wojna Indochińska i późniejsza wrogość były rezultatem nałożenia się na siebie zimnej wojny i procesu dekolonizacji, ale nigdy nie miały podłoża geopolitycznego. W rzeczywistości geopolityczna układanka skazuje obydwa kraje na współpracę, której celem musi być powstrzymanie ChRL.

Analogicznie, bliskie związki Tajlandii ze Stanami Zjednoczonymi wynikały z logiki zimnej wojny. Kiedy ta się skończyła, to tajlandzcy wojskowi stracili w Waszygtonie taryfę ulgową dla swojego zamiłowania do zamachów stanu (dwanaście od 1932 roku).

Daniel Russel, asystent Sekretarza Stanu ds. Pacyfiku i Azji Wschodniej skrytykował rządzących wojskowych w czasie zeszłomiesięcznej wizyty za ograniczanie wolności wypowiedzi i wezwał do zakończenia stanu wyjątkowego. Waszyngton uzależnia powrót do pełnej współpracy od przywrócenia demokratycznie wybieranych rządów cywilnych. Nic dziwnego, że Chang Wanquan podkreśla na każdym kroku w Bangkoku, iż Pekin nie ingeruje w sprawy wewnętrzne swoich partnerów.

Mimo wszystko nie odwołano jednak corocznych ćwiczeń amerykańsko-tajlandzkich, Cobra Gold, choć Waszyngton zmniejszył ich rozmiary. Prawda jest też taka, że w dłuższej perspektywie ChRL nie może w Tajlandii odgrywać roli Stanów Zjednoczonych. Osobiste korzyści czy kontakty między rządzącymi, nie zastąpią jednak istotnych interesów strategicznych i ekonomicznych, a Generał Prayut Chan-o-cha, który przejął funkcję premiera, nie będzie mógł rządzić w nieskończoność.

Ponieważ prawdziwym problemem Tajlandii jest kwestia następstwa tronu. W Tajlandii monarcha pełni trudną do przecenienia rolę stabilizatora całego systemu społeczno-politycznego. Król Bhumibol Adulyadej zbliża się do kresu swoich dni (ur. 1927), a pierwszy w linii, książę Vajiralongkorn nie należy, najdelikatniej mówiąc, do specjalnie zrównoważonych czy inteligentnych osób. Teoretycznie konstytucja z 1997 roku daje możliwość przejęcia tronu przez księżniczkę Sirindhorn, która jest prawdziwym przeciwieństwem brata, ale formalnie nie zmieniono statusu księcia. Dla nikogo nie stanowi tajemnicy fakt, że w momencie śmierci króla dojdzie najprawdopodobniej do poważnego kryzysu konstytucyjnego. Wtedy, na nowo poważną rolę będą miały do odegrania Stany Zjednoczone.

Paradoksalnie to obawa o spokojną sukcesję leżała także u podstaw zamachu stanu z zeszłego roku. Wojskowi – za cichym przyzwoleniem króla – przejęli władzę, aby zamrozić kryzys polityczny, który gdyby trwał w obliczu śmierci króla, mógłby doprowadzić do prawdziwego załamania się całego kraju. Można przewidywać, że kiedy spodziewany kryzys związany z następstwem tronu przeminie, wojskowi oddadzą władzę. Wtedy zbliżenie z Pekinem nie będzie już nikomu potrzebne.

Chyba, że Vajiralongkorn obejmie jednak tron.

Opublikował/a Michał Bogusz

2 Comments

  1. […] junta od przejęcia władzy w 2014 roku bardzo zbliżyła się do Pekinu i godzi się na działanie bezpieki ChRL w północnej części kraju – stanowiącej bastion […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  2. […] Zachód jednak nie przestaje cisnąć na przywrócenie demokracji, dlatego junta coraz cieplejszym wzrokiem patrzy w kierunku Pekinu. […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.