Kenya Chinese Restaurant-2

Jedna z chińskich restauracji w Nairobi, stolicy Kenii nie wpuszcza Afrykanów. Tylko taksówkarze i Afrykanie w towarzystwie Chińczyków, Europejczyków i Hindusów mogą wejść do środka.

Według lokalnych mediów manager lokalu Esther Zhao tłumaczyła politykę firmy względami bezpieczeństwa i niemożliwością rozróżnienia, kto należy lub nie do terrorystycznej organizacji Al-Shabaab z sąsiedniej Somali.

Właściwie o tej restauracji należałoby pisać już w czasie przeszłym, ponieważ lokal został zamknięty a właściciel aresztowany za prowadzenie działalności bez licencji.

W tej jednej sprawie skupia się jak w soczewce kilka spraw. Pierwsza to oczywiście chiński rasizm, o którym już pisałem i nie ma co teraz rozwijać wątku. Inna to mentalność właściciela, który nie rozumie, że nawet jeżeli w Afryce wiele rzeczy uda się załatwić za łapówki, to czegoś takiego nic nie przykryje. Dalej, chiński restaurator, który przyjechał z ChRL, w ogóle nie potrafił ogarnąć roli mediów społecznościowych, w których rozpętało się piekło pod tagami #noblacksallowed i #racistrestaurant. W ChRL przecież cenzura by do tego nie dopuściła. Wreszcie, całej historii dodaje ironii fakt, że w ChRL dyskryminacja Chińczyków przez Japończyków lub Europejczyków i Amerykanów jest jedną z dźwigni nacjonalistycznej paranoi. Ikonograficzny już jest napis „No Chinese or dogs allowed”. Każde chińskie dziecko jest nim od małego epatowane.

Istnieje ogromne i wciąż rosnące napięcie wywołane pojawieniem się w Afryce około dwóch milionów Chińczyków w ciągu ostatnich 15 lat. Pekin próbuje tłumaczyć kłopoty faktem, że są to zazwyczaj ludzie niewykształceni i pochodzący ze wsi. Przybywają do Afryki niewiele wiedząc o niej oraz z ogromnym bagażem uprzedzeń i stereotypów. Trzeba uczciwie przyznać, że jakby wpuścić do Afryki dwa miliony Polaków doszłoby do podobnych tarć. Co nikogo oczywiście nie usprawiedliwia.

Afryka w świadomości wielu Chińczyków to swoista ziemia obiecana, nowa Ameryka albo Dziki Zachód, gdzie odważny człowiek, bez doświadczenia lub dużych pieniędzy może się szybko dorobić. Rzeczywistość bywa jednak mniej kolorowa, co tylko pogłębia uprzedzenia przywiezione z domu i otwiera drzwi do frustracji.

Opublikował/a Michał Bogusz

One Comment

  1. […] cóż… Pisałem już o rasizmie wśród Chińczyków nie raz i nie dwa, ale tym razem nie winiłbym jedynie lokalnej widowni. To prawda, że niektórzy mogliby […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.