China's benchmark index fell by 5.9 per cent

EPA/An Ming

Pekin sięga po coraz bardziej desperackie środki, aby zatrzymać spadki na giełdach. Najpierw zawieszono obrót mniej więcej połową akcji. W czwartek z kolei nakazano przedsiębiorstwom państwowym (a także ich pracownikom) obecnym na giełdach skupowanie własnych akcji. Nic dziwnego, że wczoraj giełdy zakończyły obroty na plusie. A to jeszcze nie wszystkie środki, jakie są w ręku autorytarnego państwa.

Tylko, czy to coś pomoże? 

Menadżerowie państwowych przedsiębiorstw anonimowo mówią o „administracyjnym nakazie” Chińskiej Komisji Regulacyjnej ds. Papierów Wartościowych (中国证券监督管理委员会), który zobowiązuje państwowe spółki do:

  • zmuszenia głównych udziałowców spółek do zakupu większej liczby udziałów;
  • skupowania własnych akcji;
  • zobowiązania dyrektorów i kadry zarządzającej do kupowania akcji;
  • wprowadzenia inicjatyw zachęcających pracowników do zakupu akcji;
  • wprowadzenia akcjonariatu pracowniczego.

Wszystkie szczeble administracji państwowej nadzorującej funkcjonowanie przedsiębiorstw państwowych mają codziennie przygotowywać sprawozdania z postępów w wykonywaniu nakazu administracyjnego i podjętych działań. Ponadto zapowiedziano szeroko zakrojone badania pod kątem odpowiedzialności karnej tzw. krótkiej-sprzedaży, co ma zastraszyć spekulantów.

Wydaje się, że Pekin zdecydował się na uratowanie giełdy przez przerzucenie kosztów na pracowników przedsiębiorstw, które wcześniej częściowo prywatyzowano wprowadzając na giełdę. W krótkim terminie może to zadziałać, ponieważ pobudzi popyt na akcje. Tylko co dalej?

Jeżeli ceny się odbiją od dna i zaczną rosnąć, to osoby zmuszone do zakupu akcji szybko je spieniężą, aby odzyskać środki, a może nawet szybko trochę zarobić. To wywoła nowe spadki i powrót od punktu wyjścia o krok od katastrofy. A może jest to wstęp do wycofania tych przedsiębiorstw z giełdy? To zniszczy jednak rynek finansowy w ChRL i znowu spowoduje katastrofę. Jeden z komentatorów parafrazował dzisiaj Petera Arneta: ChRL musi zniszczyć swoje giełdy aby je uratować.

Jeżeli nawet Pekin uratuje jakimś administracyjnym cudem swoje giełdy, to tylko sprowadzi jeszcze większą katastrofę. Obecne załamanie jest konsekwencją gigantycznej bańki spekulacyjnej. Co będzie, kiedy wszyscy gracze zobaczą, że cokolwiek się stanie, to partia zawsze znajdzie jakiś sposób aby ich uratować? Urośnie jeszcze większa bańka. Może i ją Pekin rozwiąże, ale potem powstanie kolejna, znowu większa. Któraś przerośnie możliwości KPCh. To jak z bankami na Zachodzie, jak raz uznały, że są zbyt duże aby upaść, to puściły im wszelkie hamulce.

Opublikował/a Michał Bogusz

3 Comments

  1. […] w Szanghaju straciła wciągu sesji 8,5%, a w Shenzhen 7%. Drakońskie, i jakże desperackie, próby władz zahamowania spadków (z groźbą więzienia dla zbywających akcje w krótkim terminie od zakupu) okazały się […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  2. […] już chyba czwarty raz, kiedy piszę o krachu na giełdzie w ChRL. W sumie ten sam scenariusz powtarza się po raz enty. Partii udaje się zagasić pożar na chwilę, tylko po to by wybuchł on […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  3. […] zapłacił głową za turbulencje na giełdach ChRL, choć jak o tym pisałem, strategiczne decyzje zapadały wyżej, a on nie wiele mógł zrobić poza zarządzaniem […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.