Itu Aba

Itu Aba przed ostatnią przebudową.

Odchodzący w maju prezydent Tajwanu, Ma Ying-jeou poleciał z jednodniową wizytą na wyspę Itu Aba* na Morzu Południowochińskim. To jedna z nielicznych wysp w regionie znajdującą się pod kontrolą Tajwanu (od 1946 roku), ale za to największa. Według samego prezydenta podróż ma promować pokój w regionie.

To ciekawe, że Ma, który poświęcił swoją prezydenturę na unikanie jakichkolwiek większych sporów z ChRL, teraz po przegranej Partii Nacjonalistycznej i jej kandydata nagle decyduje się na taki krok. Trudno nie odnieść wrażenia, że celem jest przede wszystkim uprzykrzenie życia prezydent elekt Tsai Ing-wen i zrobienie na złość Amerykanom.

Waszyngton – jedyny realny sojusznik Tajwanu obok Japonii, ale ta nie ma odpowiedniej siły militarnej by samodzielnie obronić Tajwan – już nazwał wyjazd „ekstremalnie niepomocnym”. Pekin za to przypomniał Ma, że zarówno Pekin, jak i Tajpej mają obowiązek obrony suwerenności Chin na Morzu Południowochińskim włącznie z użyciem siły.

Podróż Ma komplikuje starania Stanów Zjednoczonych o zbudowanie koalicji państw regionu przeciwko ekspansji ChRL. Wietnam wyraził swój „stanowczy sprzeciw” wizycie. Filipiny stwierdziły, że wszystkie strony sporu powinny się powstrzymać od akcji, które mogą podnieść napięcie. Generalnie, wszystkie strony sporu do tej pory unikały oficjalnych wizyt członków najwyższych władz w regionie, aby nie nakręcać atmosfery.

Tajwan wydał do tej pory ponad 100 milionów USD na rozbudowę instalacji na wyspie. Rozbudowano port i wzniesiono latarnię morską. Miano także przedłużyć pas startowy. Na wyspie znajduje się też szpital. Na stałe mieszka tutaj 180 ludzi, w tym 150 żołnierzy.

W wypadku wojny z ChRL wyspa jednak wpadnie bardzo szybko w ręce ALW. Jest zbyt daleko od Tajwanu by sprawnie ją wesprzeć i zaopatrywać, a przewaga ALW w regionie jest przytłaczająca. Bez pomocy innych krajów regionu Tajwan nigdy nie będzie miał szansy utrzymać swoich pozycji na Morzu Południowochińskim, a Ma wydaje się robić wszystko, by do żadnego, nawet nieformalnego, porozumienia nigdy nie doszło.

* Chińska nazwa to Wyspa Taiping (太平島), ale przyjęła się japońska forma. To Japończycy pierwsi naprawdę docenili jej znaczenie strategiczne i zbudowali tutaj bazę dla łodzi podwodnych, którą opuścili po kapitulacji w 1945 roku.

Opublikował/a Michał Bogusz

2 Comments

  1. […] się, że poprzednie władze dążyły do zaostrzenia sporów terytorialnych z Japonią i Filipinami. Współgrało to z polityką Pekinu. Nie tylko wspierało jego roszczenia terytorialne, ale też […]

    Polubienie

    Odpowiedz

  2. […] Chińskiego Towarzystwa Prawa Międzynarodowego z Tajpej jako amicus curiae, ale jedynie w sprawie Itu Aba (太平 Taiping), ponieważ wyspa znajduje się pod administracją […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.