Sankcje przeciwko Kimowi uderzają w firmy z ChRL

Most w Dandong, na granicy Korei Północnej i ChRL. Ciężarówki, jak jechały sznurem, tak nadal jadą mimo oficjalnemu ogłoszeniu sankcji przez ChRL (zdjęcie: Kyodo).

Biały Dom ledwo ogłosił wczoraj sankcje wymierzone w osoby prywatne i firmy z Rosji oraz ChRL wspierające program zbrojeniowy Korei Północnej, a ambasada ChRL w Waszyngtonie już wydała oświadczenie domagając się ich zniesienia.

Rzecznik ambasady powiedział, iż Stany Zjednoczone powinny „natychmiast skorygować swój błąd” w celu uniknięcia szkód we wzajemnej współpracy w „rzeczonej sprawie” – czyli Korei Północnej.

Niestety ambasada nie wyjaśnia w jaki sposób „chińskie firmy i osoby prywatne” mogą nadal dostarczać zabronione materiały do Korei Północnej, skoro Pekin nie tylko poparł sankcje Rady Bezpieczeństwa ONZ, ale oficjalnie ogłosił ich wprowadzenie.

Dla mnie najciekawszy jest jednak inny fragment.

„China opposes unilateral sanctions out of the U.N. Security Council framework, especially the ‚long-arm jurisdiction’ over Chinese entities and individuals exercised by any country in accordance with its domestic laws (…).”

[Chiny sprzeciwiają się jednostronnym sankcjom poza podstawy [wynikające z uchwały] Rady Bezpieczeństwa ONZ, zwłaszcza „długiemu ramieniu jurysdykcji” nad chińskimi podmiotami i osobami prywatnymi sprawowanemu przez jakikolwiek kraj w zgodzie z jego prawem krajowym (…).]

Brzmi to zabawnie, kiedy weźmiemy pod uwagę, że sama ChRL co rusz domaga się od wszelkich podmiotów dostosowania się do prawa ChRL. Amerykanie robią to samo. Chcesz robić interes w Stanach Zjednoczonych? To przestrzegaj naszych przepisów dotyczących niewspierania programu zbrojeniowego Korei Północnej, inaczej zablokujemy ci możliwość robienia interesów na naszym terytorium.

Czym to się różni od działań Pekinu w stosunku do Google lub ostatnio w sprawie Cambridge University Press? Pekin przecież żąda od nich poddania się regulacjom obowiązującym w ChRL w stosunku do usług oferowanych online z zagranicy, czyli poza chińską jurysdykcją.

Oczywiście, możliwości szkodzenia administracji amerykańskiej firmom i osobom prywatnym są o wiele większe niż Pekinu – pod warunkiem, że nie przebywa się na terenie ChRL. Wynika to w dużej mierze z faktu, że większość przepływów finansowych na świecie przechodzi przez terytorium amerykańskie (choćby tylko wirtualnie), dlatego automatycznie podlega jurysdykcji amerykańskich sądów.

Trudno uwierzyć jednak, że Pekin nie skorzystałby z takiej możliwości, gdyby ja posiadał.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s