W zeszłym tygodni po raz pierwszy w bazie na Morzu Południowochińskim lądował bombowiec strategiczny ALW. W marcu przekazano kontrolę nad strażą wybrzeża z rąk cywilnych Zbrojnej Milicji ludowej, która podlega Centralnej Komisji Wojskowej KC KPCh.

Marynarka ALW, wraz z jednostkami obrony wybrzeża rozpoczęły wspólne patrole na akwenie wokół wysp Paracelskich. Według oficjalnego komunikatu w czasie pierwszej, pięciodniowej  misji zmuszono do opuszczenia rejonu, do którego Pekin zgłasza pretensje, dziesięć obcych kutrów rybackich oraz „zaobserwowano i przeprowadzono inspekcję” (spotted and inspected) 40 obcych statków, lecz nie wiadomo, czy te inspekcje były dokonane „zdalnie”, np. przez lornetkę, czy faktycznie chińscy marynarze weszli na ich pokład.

Wszystkie te działania są wymierzone w Wietnam, który zezwolił spółce-córce rosyjskiego giganta naftowego Rosneft na odwierty w swojej wyłącznej strefie ekonomicznej, do której pretensje zgłasza też ChRL. Ma to być ruch wyprzedzający i ostrzegający Wietnamczyków, ale też Rosjan.

W przeciwieństwie do sytuacji, kiedy Hanoi udzieliła koncesji hiszpańskiej firmie, Repsol, a Pekin groźbą wojny zmusił Wietnamczyków do cofnięcia zgody na odwierty – to z rosyjskim Rosneftem taki numer nie przejdzie.

Hanoi nie mogła przejść do porządku dziennego nad chińskimi groźbami. Wcześniej zwróciła się do Waszyngtonu, który obiecał pomoc, ale w sytuacji, kiedy ten nie wywiązał się z obietnicy, to Wietnamczycy odezwali się do tradycyjnego sojusznika, który już wcześniej służył im do równoważenia zapędów Pekinu.

Zdjęcie za: Reuters i Maxim Shemetov.

Rosja z chęcią wróci do Wietnamu. Nie tylko będzie mogła zaliczyć w ten sposób „punkt” w rywalizacji z Waszyngtonem, ale też pokaże Pekinowi, że ich układ nie jest jednokierunkowy.

Według niektórych komentatorów w dużym stopniu o dalszym rozwoju sytuacji zadecyduje fakt, czy Rosneft Vietnam, tak się nazywa lokalna odnoga rosyjskiego giganta, będzie się trzymać wietnamskiej wyłącznej strefy ekonomicznej. Co prawda Pekin rości sobie pretensje także i do tej części Morza Południowochińskiego, ale MOŻE dla zachowania dobrych relacji w Moskwą przymknie na to oko.

Moim zdaniem, Pekin może chwilowo poczekać i zobaczy, czy Rosneft cokolwiek znajdzie, ale w dłuższej perspektywie czasu celem strategicznym Pekinu, ustanowionym jeszcze w czasach Republiki Chińskiej,  jest całkowita dominacja na Morzu Południowochińskim. Dlatego prędzej czy później, Pekin będzie dążył do wypchnięcia Rosjan z regionu.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.