Facebook przekazał czterem chińskim firmom: Huawei, Lenovo, OPPO oraz TCL dostęp do danych użytkowników, włącznie z danymi na temat religii i poglądów politycznych. Wszystko w ramach programu Facebook-like experiences, który ma ułatwić producentom sprzętu przygotowanie odpowiednich aplikacji. Oprócz chińskich korporacji podobne dane otrzymały także Apple, BlackBerry, Samsung, czy Amazon. W sumie Facebook zawarł porozumienia o współpracy z 60 różnymi podmiotami na całym świecie.

Jeżeli ktoś myśli, że nie ma się o co martwić, bo przecież nie ujawnia swoich poglądów politycznych ani religijnych na Facebooku, to się myli. Algorytm określa te dane na podstawie naszych zachowań w sieci. I nie chodzi tylko o samego Facebooka, ale dzięki ciasteczkom Facebook może też śledzić naszą aktywność poza serwisem Zuckerberga.1

Problem w tym, że dane dotyczą także użytkowników, którzy nie wyrazili zgody na przekazywanie danych o sobie podmiotom trzecim. Mimo to firma twierdzi, że nie naruszyła zaufania użytkowników, ponieważ dane przekazywane Huawei i innym nie są gromadzone na serwerach firmy, a na urządzeniach użytkowników.

Huawei ma bliskie związki z ALW. Założyciel Huawei, Ren Zhengfei (任正非) służył w ALW w stopniu majora, gdzie miał pracować w instytucie naukowym zajmującym się łącznością i podobno także wywiadem elektronicznym, ale nie jest to potwierdzona informacja. Dzisiaj Huawei jest stałym kontrahentem wojska. Największym źródłem niepokojów jest jednak fakt, że nie wiadomo też skąd były major, członek KPCh, wziął w 1987 r. kapitał na założenie firmy telekomunikacyjnej, która zaczęła od rozprowadzania sprzętu dla central telefonicznych.

Także struktura własnościowa Huawei pozostaje niejasna. Oficjalnie firma jest spółką pracowniczą, ale sami pracownicy nie biorą udziału w wyznaczaniu zarządu czy rady nadzorczej, jak ma to miejsce w spółkach tego typu. W Huawei nawet nie wiedzą, ile są warte ich udziały, tzw. „ograniczone udziały wirtualne”. Odchodząc z pracy tracą je za odszkodowaniem, ale sposób wyliczenia odszkodowania też pozostaje tajemnicą. Dlatego nie powinny dziwić podejrzenia, że za Huawei stoi w rzeczywistości wywiad ALW.

W konsekwencji Pentagon zabronił żołnierzom używania urządzeń Huawei czy ZTE na terenie baz wojskowych, a wiele państwa, w tym Indie i Stany Zjednoczone wykluczyły Huawei i inne firmy z ChRL z przetargów na budowę infrastruktury, a nawet zabraniają wykorzystywania urządzeń tych firm w instalacjach o znaczeniu strategicznym.

Z kolei, dane pochodzące z Facebooka mogą teoretycznie posłużyć też wywiadowi do identyfikowania słabości potencjalnych celów. Co prawda, Facebook zaprzestał przekazywania danych podmiotom trzecim po wybuchu skandalu, związanego z Cambridge Analytica i manipulacji przy ostatnich wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych, ale co się działo przez lata, tego możemy się nigdy nie dowiedzieć.


1 Użytkownicy Firefoxa mogą użyć rozszerzenia zamykającego stronę Facebooka i jej ciasteczka w odizolowanym kontenerze, co uniemożliwia jej podgląd aktywności użytkownika poza stroną Facebooka. Oczywiście, nie ma takiej opcji w wypadku aplikacji Facebooka na smartfonie.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.