Jest jedna rzecz, która łączy obydwie główne partie drastycznie spolaryzowanej sceny politycznej Tajwanu, jest to wsparcie dla protestów w Hong Kongu. Nawet zwolennicy zjednoczenia z kontynentem, w przeważającej większości, uważają, że może ono nastąpić dopiero w wyniku zdemokratyzowania ChRL.1

Partia Narodowa (Guomindang, GMD) ogłosiła 2 lipca poparcie dla protestujących przeciwko ustawie ekstradycyjnej w Hong Kongu. Osłodzono gorzką dla Pekinu pigułkę wyrażając nadzieję, że „Hongkończycy będą kontynuować walkę w sposób racjonalny.”

Oczywiście trudno powiedzieć, na ile stanowisko GMD jest wynikiem autentycznego przywiązania do wartości demokracji i praw człowieka, a na ile przejawem koniunkturalizmu. W jesiennych wyborach samorządowych rządząca Demokratyczna Partia Postępu (DPP) poniosła poważną klęskę. Prezydent Tsai Ing-wen musiała ustąpić ze stanowiska przewodniczącej DPP. Pod dużym znakiem zapytania stanęła nawet sprawa uzyskania przez nią mandatu partii w staraniach o reelekcję w nadchodzących wyborach prezydenckich. Wydawało się, że GMD jest na dobrej drodze do odzyskania władzy w połączonych wyborach parlamentarnych i głowy państwa wyznaczonych na 11 stycznia 2020 roku.

W międzyczasie jednak wybuchły protesty w Hong Kongu. 12 lipca milion ludzi wyszło na ulicę, a tydzień później było to już dwa miliony. W między czasie, 13 lipca Tsai Ing-wen zapewniła sobie poparcie DPP w prawyborach, pokonując z 9% przewagą byłego premiera Williama Lai Ching-te. Wydaje się także, że udało jej się zapobiec kryzysowi wewnątrz DPP. Mówi się nawet, że może zaproponować pokonanemu wspólny start w wyborach i stanowisko wiceprezydenta.

Wszystko wskazuje, że głównym przeciwnikiem Tsai Ing-wen z ramienia GMD będzie Han Kuo-yu, popularny burmistrz portowego miasta Kaohsiung lub miliarder, prezes Foxconn, Terry Gou Tai-ming. W tej chwili większość sondaży daje Han Kuo-yu w miarę bezpieczną przewagę ok. 10%. W grze jest jeszcze Ko Wen-je, burmistrz Tajpej, cieszący się popularnością młodszych wyborców. Wydarzenia w Hong Kongu burzą jednak cały ten układ, a przedłużanie się kryzysu oraz twarde stanowisko Pekinu powodują, że zmienia się dynamika wyborcza na Tajwanie. Do tej pory dominowały kwestie wewnętrzne, zwłaszcza gospodarcze, ale obecnie na nowo staje sprawa zachowania niepodległości i tożsamości wyspy. W tym nikt nie może konkurować z DPP i Tsai Ing-wen, od zawsze powiązanych z ruchem niepodległościowym.

Dlatego nie powinno dziwić, że teraz GMD szuka sposobu na zamazanie stworzonego w czasach prezydentury Ma Ying-jeou obrazu ugrupowania znajdującego się zbyt blisko Pekinu, działającego w niebezpiecznej strefie, gdzie trudno rozróżnić między zdradą interesów Tajwanu a walką o interes całych Chin. Teraz GMD ogłosił, iż „stanowczo nie popiera [formuły] «jeden kraj, dwa systemy»”. Dodano także, że formuła „«jeden kraj, dwa systemy» wprowadzona przez Chiny kontynentalne w Hong Kongu jest kompletną porażką.”


1 Co wydaje się niemożliwe do spełnienia w przewidywalnej perspektywie, więc de facto oznacza zamrożenie status quo.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.