Kolejny film z Tajwanu: „Yi Yi”. Tytuł to gra słów „一 一” czyli „jeden [i] jeden”, ale kiedy napisze je z góry na dół, tak jak tradycyjnie się pisało to daje hieroglifowy „二”, czyli dwa. To opowieść o życiu tradycyjnej trzypokoleniowej rodziny i adaptacji do zmieniającej się kultury i świata. Reżyseria Edward Yang.

Nieznane's awatar

Opublikował/a Michał Bogusz

One Comment

  1. Nieznane's awatar

    „I raz, i dwa” Edwarda Yanga to doprawdy bardzo dobre kino pełne niezapomnianych scen, niespodziewanych zwrotów akcji, ukazanego piękna codziennego życia, odwiecznych problemów, relacji międzyludzkich, ślubów czy nagłych rozwodów – idealnie podsumowana egzystencja przeciętnego Azjaty w tajwańskim kinie najwyższych lotów. Wielka szkoda, że tamtejsze kino nie jest tak znane, jak to rzeczywiście ma miejsce. Gorąco polecam zapoznać się z produkcją filmową z kraju Dalekiego Wschodu, a nie pożałujecie! 8/10

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.