Indyjskie media donoszą, że w zeszłą sobotę oddziały ALW próbowały zająć pozycję na wzgórzach wokół jeziora Pangong (4 200 m n.p.m.), ale zgodnie z poniedziałkowym oświadczeniem ministerstwa obrony w New Delhi „indyjskie oddziały dzięki podjęciu działań defensywnych udaremniły chińskie próby jednostronnej zmiany stanu faktycznego w terenie”. Pekin oświadczył, że to indyjscy żołnierze przekroczyli tzw. linię faktycznej kontroli dokonując „rażącej prowokacji”.

Ponieważ wszystko wskazuje, że w terenie nie doszło do zmiany stanu posiadania, a równocześnie Internet jest pełen wpisów indyjskich żołnierzy, cieszących się z sukcesu, dlatego raczej trzeba uznać, że to ALW ponownie próbowała prowadzić politykę faktów dokonanych, podobnie jak to było w czerwcu.

Obydwie strony twierdzą zgodnie, że weekendowych „zajściach nikt nie zginął”. Jednak Namgyal Dolkar Lhagyari, członkini tybetańskiego parlamentu na wychodźstwie w Indiach powiedziała AFP, iż w sobotnich starciach zginął jeden indyjski żołnierz, a drugi został ranny. Obydwaj należeli do diaspory tybetańskiej w Indiach i służyli w indyjskich Specjalnych Oddziałach Granicznych (Special Frontier Forces, SFF). Tsetan Wangchuk z Sonam Ling, osiedla w indyjskiej części Ladakh potwierdził śmierć Nyima Tenzin (33 lata), dowódcy jednej z kopani w VII batalionie SFF. Tenzin i drugi żołnierz mieli odnieść obrażenia w wyniku wybuchu miny. Ciało Tenzina, który osierocił trzech synów, miano skremować w Sonam Ling.

W SFF służy wielu Tybetańczyków, co widać też na krótkim filmie powyżej, gdzie widać obok indyjskiej flagi także flagę Tybetu. VII batalion, zwany także „Placówką 22” (Establishment 22) lub batalionem Vikas (Vikas battalion), jest wyłącznie złożony z Tybetańczyków. Służba w SFF daje im największą szansę na walkę w przyszłości z Chińczykami, a równocześnie dla indyjskiej armii są cennym nabytkiem, także w tajnych operacjach po drugiej stronie granicy (prawdziwy win-win dla obydwu stron).

Tybetańczycy służący w indyjskiej armii na audiencji u Dalajlamy.

Opublikował/a Michał Bogusz

4 Comments

  1. W sieci można już znaleźć więcej zdjęć Tenzina i żołnierzy VII batalionu SFF.

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz

  2. Wiadomo może czy w tych oddziałach przygranicznych ALW również służą Tybetańczycy? Taka bratobójcza walka byłaby tym bardziej tragiczna.

    Polubienie

    Odpowiedz

    1. Teoretycznie Tybetańczycy powinni być członkami lokalnych milicji ludowych, które stanowią zaplecze rezerwowe ALW. ALW w ogóle stara się rekrutować w regionach przygranicznych lokalnych mieszkańców, ponieważ znają oni teren i są przyzwyczajeni do ciężkich warunków. Nic mi jednak nie wiadomo, żeby rdzenni Tybetańczycy masowo służyli w ALW. Pojedyncze przypadki na pewno mają miejsce, lecz ALW szuka przede wszystkim miejscowych Chińczyków Han. Nie sądzę również, aby Chińczycy chcieli dawać broń do ręki jakimś dużym grupom Tybetańczyków. W przeciwieństwie do Hindusów baliby się, że ci zwrócą się przeciwko nim.

      Polubienie

      Odpowiedz

  3. […] dowiedzieliśmy się o kolejnych przepychankach na granicy chińsko-indyjskiej w Ladakh, o czym pisałem w środę. Tym razem wygląda na to, że Hindusom udało się zapobiec przejęciu przez […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.