Autor: Desmond Shum
Tytuł: Red Roulette: An Insider’s Story of Wealth, Power, Corruption and Vengeance in Today’s China (Czerwona ruletka: Poufna historia bogactwa, władzy, korupcji i zemsty we współczesnych Chinach)
Wydawnictwo: Scribner (2021)

Ta książka zrobiła dużo szumu w chińskim światku, zanim jeszcze się ukazała w tym tygodniu. I nie ma co się dziwić, ponieważ nie często dostajemy do ręki wspomnienia kogoś tak wysoko uplasowanego w jednej z klientelistycznych sieci, tworzonych przez najważniejszych ludzi w partii komunistycznej. Z jednej strony dobrze znamy mechanizmy działania sieci klientelistycznych w samej KPCh i jej otoczeniu biznesowym. Wiemy, jak wyglądają relacje w sercu partyjnych klanów i pomiędzy poszczególnymi grupami interesu wewnątrz systemu. Z drugiej, jednak czymś innym być zdolnym do zrekonstruowania mechanizmów,1 a czymś kompletnie innym zobaczyć działania całej siatki powiązań od środka. Zwłaszcza, że jest to dobrze napisana książką, którą można przeczytać jednym tchem. To wspomnienia młodego przedsiębiorcy, który prawie jak Charles Marlow płynie do jądra ciemności, odkrywając kolejne kręgi chińskiej polityki i biznesu.

Desmond Shum to miliarder, który wraz ze swoją byłą żoną Whitney Duan, znikniętą w Pekinie we wrześniu 2017 r., działał w sieci klientelistycznej byłego premiera Wen Jiabao i jego żony, Zhang Peili (w książce ciocia Zhang). Duan i Shum stali m. in. za projektem Terminala Towarowego Lotniska Pekińskiego (Beijing Airport Cargo Terminal). Parze, która zdążyła się w międzyczasie rozwieść, nie udało się znaleźć nowego protektora pod rządami Xi Jinping, mimo że próbowali i byli w kontakcie z samym Wujkiem Xi. W efekcie Duan padła ofiarą kampanii antykorupcyjnej i została, jak przypuszczam, wykorzystana do utrącenia potencjalnego następcy Xi Jinpinga, Sun Zhengcai. Shum napisał książkę w zemście,2 a ta jak wiadomo smakuje najlepiej na zimno.

Oczywiście, wbrew reklamie Shum nie pisze wszystkiego. Przedstawia siebie i byłą żonę w jak najlepszym świetle, jako wręcz wizjonerów. Trudno też uwierzyć, żeby był tak naiwny, jak pisze o swoim przechodzeniu przez kolejne kręgi wtajemniczenia w świat chińskiego biznesu. Komiczne jest wręcz jego oburzenie, kiedy dowiaduje się, że kapitan Marynarki ALW, proponuje swój okręt do szmuglowania piwa z Hong Kongu (dzisiaj to raczej mleko w proszku). Lecz trzeba przyznać, że ma też momenty autorefleksji, kiedy pisze, że miliarderem zostaje się w sumie przez przypadek (ruletka) i potem dorabia się do tego ideę. Moim zdaniem też wybiela byłego premiera Wen Jiabo, kiedy pisze, że ten nie wiedział o dealach żony i dzieci. Wiedział, ale wygodniej było udawać, że nic nie wie, aby mógł wszystkiemu zaprzeczyć, jeżeli nawet kosztowało to trochę nieudanych interesów. Nie mogły być one zresztą wszystkie tak nieudane, skoro majątek rodziny Wen był szacowany na 2,7 miliarda USD.

Mam też nieodparte wrażenie, że gdyby wytworzyła się chemia między Duan a Xi i jego żoną Peng Liyuan3 na pewnej kolacji w 2008 roku, to dzisiaj Shum i jego była żona (nie jestem pewien, na ile rozwód był zaaranżowany dla bezpieczeństwa i zabezpieczenia części majątku) budowaliby kolejny mega projekt, kierowani myślą Xi Jinping o socjalizmie z chińską charakterystyką w Nowej Erze.

Bonusem całej książki jest pokazanie, jaką ściemą są ci wszyscy, którzy twierdzą, że ChRL działa inaczej. Jest tutaj przepiękny opis, jak młody Shum pracujący dla grupy kapitałowej z Hong Kongu urządza wizytę amerykańskich inwestorów w Pekinie. Wynajmuje limuzyny jeżdżące na sygnale, gości ich w starym maoistowskim hotelu i robi wszystko, aby utwierdzić ich w orientalistycznych przekonaniach, że to inny świat, w którym potrzebują przewodnika za parę procent. Ten świat nie jest taki inny. Mechanizmy sieci klientelistycznych, korupcji, nepotyzmu i urzędniczego są takie same w innych państwach, czy na polskich uczelniach. W ChRL są po prostu zwielokrotnione przez system.

Obowiązkowa lektura, dla każdego, kto się zajmuje współczesnymi Chinami. A każdemu mogę zadedykować ten fragment:

I was amazed by certain things during my time at the conference. One was the brownnosing way in which people from Hong Kong addressed Chinese officials. Living in Beijing and working with mainland Chinese daily, I knew this was unnecessary. But it was the way rich people from Hong Kong believed they needed to act. It showed their superficial understanding of China, even though they were next-door neighbors. From a different perspective, it was yet another sign of how Party officials had taught the rest of the world to afford them and their country special treatment.


1 Sam popełniłem z kolegą Jakubem Jakubowskim jedną pracę na ten temat, więc z satysfakcją odnajduję w narracji Shuma, to co ustaliliśmy stosując narzędzia analityczne.
2 Shum twierdzi, że to tej pory uważał, iż Duan nie żyje, ale ta miała skontaktować się z nim kilka dni temu i nalegać na wstrzymanie publikacji.
3 Kolejny cwaniak, który pozwala żonie robić wszystkie machinacje, dzięki czemu może z czystym szumieniem powiedzieć, że nic nie wie.

Opublikował/a Michał Bogusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.