W piątek Departament handlu Stanów Zjednoczonych wprowadził ograniczenia w eksporcie do ChRL technologii, narzędzi i oprogramowania do projektowania i produkcji najnowocześniejszych półprzewodników. Kontrola eksportu dotyczy zarówno firm amerykańskich, jak i korzystających z amerykańskich technologii. Wprowadzany zostaje także zakaz udzielania bezpośredniego lub pośredniego wsparcia chińskim firmom zaangażowanym w produkcję zaawansowanych półprzewodników. To nowe podejście, ponieważ grozi sankcjami, nawet jeśli sama technologia nie podlega istniejącym restrykcjom. Co ważne, regulacje dotyczą nie tylko wszystkich podmiotów ze Stanów Zjednoczonych, czyli dotknie obywateli amerykańskich, np. pracujących w ChRL lub dla chińskich firm, ale także obywateli ChRL lub państw trzecich rezydujących w Stanach Zjednoczonych.

Lecz, aby uniknąć zakłóceń w łańcuchu dostaw, administracja będzie miała możliwość tworzenia wyjątków dla zakładów produkujących półprzewodniki w ChRL w należących do firm ze Stanów Zjednoczonych lub krajów sojuszniczych, które je eksportują, więc nie trafiają na rynek chiński.

Według Waszyngtonu środki te mają znacznie utrudnić rozwój w ChRL superkomputerów o zastosowaniach militarnych, które sięgają od modelowania broni jądrowej do rozwoju broni hipersonicznej. Jednak uderzą także w technologie podwójnego zastosowania cywilno-wojskowego i poważnie ograniczą – na jakiś czas przynajmniej – możliwości uzyskania lub wyprodukowania zaawansowanych układów scalonych oraz spowolnią w ChRL postępy w dziedzinie sztucznej inteligencji.

Stany Zjednoczone umieściły również Yangtze Memory Technologies Co (YMTC) – wraz z 30 innymi chińskimi podmiotami – na liście „niezweryfikowanych” firm, torując drogę do ewentualnego umieszczenia na osobnej czarnej liście zwanej „listą podmiotów”, która skutecznie uniemożliwiłaby amerykańskim firmom dostarczanie im technologii.

Wygląda na to, że administracja Joe Bidena wprowadza na szeroką skale mechanizmy testowane przez Donalda Trumpa na firmie Huawei. Moim zdaniem polityka Waszyngtonu wobec ChRL będzie się tylko zaostrzać. Decyduje o tym zarówno logika wewnętrzna (wybory do Kongresu), ale też międzynarodowa i coraz bardziej widoczny nieformalny sojusz chińsko-rosyjski.

Kontrole eksportowe uderzają w chińskie firmy na wiele sposobów i dotkną takie grupy jak wspomnianą YMTC, ale też Semiconductor Manufacturing International Corporation (SMIC) i ChangXin Memory. W rezultacie w poniedziałek akcje czołowych chińskich producentów układów scalonych straciły 7,7 mld USD wartości rynkowej. SMIC, największy chiński producent chipów, spadł w poniedziałek w Hong Kongu aż o 5,2%, podczas gdy Hua Hong Semiconductor o 10,4 %, a Shanghai Fudan Microelectronics aż o 24,6%. Rykoszetem zostali trafieni także wytwórcy półprzewodników w innych krajach regionów, którzy eksportują dużo do ChRL, ponieważ nie będą mogli teraz sprzedawać poważnej części swojej oferty komunistycznym Chinom. W prasie są też głosy, że tacy chińscy producenci, jak YMTC, czy ChangXin Memory, odczują najbardziej bezpośredni cios i „są w zasadzie skazani na zagładę.”

Opublikował/a Michał Bogusz

One Comment

  1. […] zaawansowanych półprzewodników, wynika z poniedziałkowego artykułu w Nikkei Asia. To pokłosie decyzji Waszyngtonu z przed dwóch tygodni o wprowadzeniu ograniczeń w eksporcie technologii półprzewodników do […]

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.